



KORSYKA
Odkryj dziewiczą, najbardziej niedostępną i najpiękniejszą z wysp
Morza Śródziemnego
Osiem dni cudownych widoków, niezliczonej ilości zakrętów i niemal pustych, górskich dróg
W programie m.in.:
Bastia, Col de Bavella, Bonifacio, Col d’Ospedale, Calanques de Piana
Dystans: 1040 km
Przewyższenia: 17135 m
Wyjazd: 11 dni / 10 nocy
Samolot lub przejazd busem
Średnio dziennie: 130 km
Średnio dziennie: 2141 m
29.04 - 9.05.2026
Hotel Le Bastia*** (2 noce)
Hotel Les arbousiers *** (1 noc)
Hotel L'Allegria ** (1 noce)
Hotel Hibiscus *** (1 noc)
Maora Village Resort **** (2 noce)
Reidence Canella *** (1 noc)
Casa Guelfucci *** (1 noc)
Mariana Plage*** (1 noc)
Najbardziej dzika i górska ze wszystkich dużych wysp Morza Śródziemnego. Skarbnica fantastycznych dróg, nieziemskich widoków i królestwo kanii rudej.
Przygoda
Korsyka jest wyspą na wskroś górzystą, Jedyne płaskie tereny znajdują się na wschodnim wybrzeżu wyspy między Porto Vecchio a Bastią. O tym jak bardzo górzysta jest to kraina, świadczyć może choćby wysokość jej najwyższego szczytu- Monte Cinto (2706 m npm) przy czym w przeciwieństwie np. do Tatr tutaj wszystko wyrasta prosto z morza.
Podjazdów jest tu całe mnóstwo, ale większość z nich to długie i raczej niezbyt strome wspinaczki. Mówi się, że drogi na Korsyce są najbardziej krętymi w Europie i trudno się z tym nie zgodzić. Swoim układem zapraszają wręcz do przejechania ich szosówką i czerpania frajdy z pokonywania szybkich zakrętów, czy to pod górę czy w dół. Dodatkowym, niewątpliwie ogromnym atutem z punktu widzenia kolarza jest ruch samochodowy, który w górach niemalże nie występuje. Często jedynymi ruchomymi obiketami, które spotykamy na trasie są osiołki i dzikie świnie.
W ciągu 9 dni jazdy pokażemy Wam Korsykę najbardziej kompleksowo jak się tylko da. Dlaczego? Dlatego, że nasza propozycja wyjazdu na Korsykę to pełna pętla wokół całej wyspy, pozwalająca na zobaczenie i poczucie jej najlepszych miejsc, podjazdów, widoków i miasteczek. Wyjazd ma charakter objazdowy, z kilkoma punktami bazowymi do których będziemy się przemieszczać na rowerach w asyście busa przewożącego nasze bagaże i służącego za ewentualne wsparcie w trakcie trudniejszych odcinków. Co drugi dzień to etap przejazdowy z jednej miejscowości do kolejnej. W prawie każdej zaś miejscowości zatrzymamy się na dwie noce, aby zrealizować pętlę lokalną, wgłąb wyspy. Dzięki temu wyciśniemy ile się da z tego co niesamowita Korsyka ma do zaoferowania.
Hotel i wyżywienie
Naszymi bazami będą lokalne butikowe hotele w przeważającej liczbie w małej odleglości od morza. Zaczniemy dwoma noclegami koło Bastii- tu pierwszego dnia przybijemy promem. Kolejny nocleg wzabytkowym Calvi na zachodzie północnego wybrzeża wyspy. Kolejne noclegi to postoje na jedną noc od Calvi aż do Bonifacio, gdzie zatrzymamy się ponownie na dwa noclegi we wspaniałym resorcie Maora Village z wyżywieniem HB.Stąd kolejne noclegi po jednej nocy, od wschodniego wybrzeża, przez Corte położone wysoko w górach i znowu do morza przy Bastii.
Wsparcie na trasie
Podczas jazdy będziesz cieszyć się pełnym wsparciem ze strony naszego profesjonalnego zespołu.
Piloci MJPro Tour to doświadczeni kolarze, których łączy pasja do jazdy na rowerze. Pomożemy zapewnić grupie bezpieczeństwo, czerpanie z radości z jazdy oraz niezapomniane wspomnienia . Cały czas w telefonicznej dyspozycji grupy jest bus, który w razie potrzeby może zabrać grupę bądź uczestnika do bazy, co zapewnia dodatkowy spokój i komfort.
Wszyscy uczestnicy otrzymają dostęp do plików tras, dzięki czemu każdy będzie mógł jeździć w grupie bądź we własnym tempie.

Ocena: 10/10
"Przemyślane i dobrze ułożone, różnorodne trasy na każdy dzień, bardzo dobre warunki zakwaterowania, świetna opieka przewodnika dająca poczucie bezpieczeństwa w potencjalnej sytuacji „awaryjnej”
Uczestnik, Luty 2024
Program
Ty możesz skupić się na jeździe - my zadbamy o całą resztę.
Jeździmy w duchu social-ride, no drop (czekamy na szczytach).
Staramy dopasowywać kolejność i same trasy w miarę możliwości do panującej pogody oraz formy uczestników.
Poszczególne trasy i ich kolejność mogą być modyfikowane pod indywidualne preferencje.
W razie chęci/potrzeby rekomendujemy Rest Day, oferujemy także trasy recovery ride w większości miejsc.
Dzień 1 - Wyjazd z Krakowa i runda rozgrzewkowa (30 km, 500 m)
Przylot do Bastii, transfer do hotelu.
Alternatywnie:
wyjazd z Krakowa w godzinach popołudniowych/wieczornych (28.04). Nocny przejazd do Livorno. Przeprawa promowa z Livorno do Bastii. Wieczorem możliwa krótka runda rozgrzewkowa.
Alternatywnie - przelot samolotem.
Highlights: Bastia, San Martino di Lota
Dzień 2 - Cap Corse, spektakularny widok na morze i wcinające się w ląd malownicze zatoki (121 km, 1780 m)
Wyruszamy na północ wzdłuż wschodniego wybrzeża Korsyki. Po minięciu zabytkowej Bastii wjeżdżamy na krętą i pagórkowatą drogę wiodącą cały czas przy morzu. Po 40 km czeka nas pierwszy podjazd na Col de la Serra (ok 11 km i 3% śr. nach.). Droga pzez przełęcz stanowi łącznik między wschodnim a zachodnim wybrzeżem. Od teraz wracamy na południe serią raczej łagodnych podjazdów o długości od 1 do 4 km, cały czas ze spektakularnym widokiem na morze i wcinające się w ląd malownicze zatoki. Po drodze miniemy wiele małych, urokliwych miasteczek i wiosek. Na koniec czeka nas 6 km podjazdu na Col de Teghime ze średnim nachyleniem poniżej 5%. Dla chętnych- na szczycie możliwość odbicia na ślepą drogę na Monte Pigno, z której rozpościera się niesamowity widok na obydwa wybrzeża. Na koniec kilkanaście kilometrów szybkiego zjazdu do Bastii.
Highlight dnia: Zachodnie wybrzeże Cap Corse, Plage de Nonza
Dzień 3 - Pierwszy etap przejazdowy Bastia- Calvi, trawers północnego zbocza Monte Cinto (121 km, 1670 m)
Z Bastii ruszamy wcześnie, kierując się na północny-zachód w stronę pierwszego większego wyzwania na dzisiejszym etapie. Już po kilku kilometrach zaczyna się podjazd Col Teghime (ok. 8,8 km, ok. 5,3%), który stopniowo odsłania przed nami coraz szersze panoramy północnej Korsyki. To jeden z tych momentów, kiedy ciężar pedałowania miesza się z zachwytem nad krajobrazem – surowe skały, skaliste przełęcze i intensywne światło południowego słońca tworzą scenerię, która łatwo przyciąga wzrok i myśli.
Po zdobyciu przełęczy czeka nas krótki zjazd, ale zaraz potem teren ponownie zaczyna „tańczyć” między krótkimi podjazdami i zjazdami. Do Col Teghime prowadzą różne warianty terenu, w tym bardziej strome odcinki jak Route de Saint-Florent Climb czy Montée de Suerta.
Po tej pierwszej górskiej fazie trasa otwiera się i prowadzi nas przez dłuższe odcinki spokojniejszego, falistego terenu. Droga wiedzie przez malownicze, boczne odcinki jak St Florent pont de fer i Traversée Désert des Agriates, gdzie krajobraz staje się coraz bardziej surowy – charakterystyczne dla północnej Korsyki „pustynie” i kamieniste drogi przypominają, że jesteśmy na terytorium, które żyje własnym rytmem i klimatem.
Po ok. 60–80 km etapu zaczyna się kolejna seria wzniesień – mniejsza, ale ciągła – z krótkimi, 4–6 km podjazdami jak Palasca, które mimo niewielkiego nachylenia potrafią zmęczyć, bo następują po wielu kilometrach jazdy na zmęczonych już nogach. Droga ta wiedzie wąskimi asfaltami przez spokojne korsykańskie wioski i pagórki, z widokami na rozległe doliny i błękit Morza Śródziemnego na horyzoncie.
Końcowa część trasy to stopniowe schodzenie w kierunku wybrzeża i miasteczka Calvi – naszego dzisiejszego celu, idealnym miejscem na regenerację po trudach dnia.
Highlight dnia: Col Teghime, Salvatorii, Calvi
Dzień 4 - Calvi - Tiuccia i słynne, korsykańskie “calanques”, w tym Calanques di Piana (lista UNESCO) (131km, 1700m)
Z Calvi od rana i dalej przez cały dzień kierujemy się na południe. Początek to jazda przez falujący teren, krętych zatoczek ciągnących się przez niemal 40 km aż do miejscowości Galeria gdzie zzynamy długą, łagodną wspinaczkę brzegiem kanionu na Coll de Palmarella (10,5 km, 3%). Od momentu przejechania przełęczy zaczyna się najbardziej spektakularny odcinek tego dnia, a wg niektórych także całego wyjazdu. Czeka nas ok 50 km zapierającej dech w piersiach, położonej kilkaset metrów nad poziomem morza drogi wijącej się po potężnych klifach i słynnych, korsykańskich “calanques”, w tym Calanques di Piana- wpisanych na listę UNESCO. Ten odcinek i widoki jakie zapewnia, zostaną w Waszej pamięci na długie lata! Po minięciu najbardziej widokowej części zjedziemy w niższe partie wybrzeża kierując się w kierunku dzisiejszej bazy w miejscowości Tiuccia gdzie w czasie popołudniowych godzin będziemy mieli możliwość sycić się fascynującymi widokami zachodzącego słońca chowającego się bezpośrednio w morzu.
Highlight dnia: Calanques di Piana, Porto, Bocca di Sarzoggiu
Dzień 5 - Tiuccia – Propriano (106,3 km, 1833 m)
Z Tiuccii wyruszamy kierując się na południowy zachód i niemal od razu zaczynamy oglądać Korsykę z zupełnie innej perspektywy. Pierwsze kilometry prowadzą wzdłuż wybrzeża, ale to dopiero rozgrzewka przed tym, co czeka nas dalej. Już po chwili zaczyna się pierwszy podjazd dnia – krótki, lecz wyraźny Tiuccia di Travi (ok. 0,5 km, 5,2%). To swego rodzaju zapowiedź surowego terenu, który będzie nam towarzyszyć przez większość etapu.
Po lekkim zjeździe i krótkim odcinku płaskim, trasa wchodzi w serię stopniowych, falistych podjazdów i zjazdów, które prowadzą nas w stronę Col d’Ambiegna. To odcinek, gdzie nogi zaczynają już „pamiętać” każdy metr w pionie – łącznie ponad 2,5 km wspinaczki pozwolą poczuć rytm dnia i przygotować się na kolejne wyzwania. Wokół nas przewija się krajobraz typowy dla północno-zachodniej Korsyki – spieczone słońcem zbocza, rozległe pola i kamieniste, czyste powietrze.
Po osiągnięciu pierwszej większej wysokości czeka nas techniczna, ale satysfakcjonująca Descente Col de Sarzoggiu – długi zjazd, który pozwala chwilę „oddechu” dla nóg i koncentracji na zakrętach i nawierzchni. To fragment, gdzie warto złapać prędkość, ale też rozkoszować się widokami spadających serpentyn oraz kontrastami gór i dolin, które przewijają się przed oczami.
Kolejne kilometry to ciąg krótkich podjazdów i zjazdów — m.in. Pont de Mucchitina, czy fragmenty wokół Bastelicaccii — które mimo że nie są bardzo długie, potrafią sporo „ukruszyć” sił. Droga prowadzi nas coraz bardziej w głąb wyspy, gdzie lokalne asfaltowe odcinki odsłaniają małe korsykańskie wioski, spokojne doliny i boczne dróżki, na których co kilka kilometrów pojawiają się zarośla i małe kościółki.
Im bliżej Propriano, tym teren zdaje się łagodnieć, ale nie bez pożegnania się z jeszcze jednym solidnym wyzwaniem – Montée Capitoro i Ficarella.
Końcowe kilometry to już spokojniejsze odcinki, z lekkimi falami terenu, prowadzące nas bezpośrednio do Propriano – miasteczka położonego nad zatoką, z śródziemnomorskim klimatem i widokiem błękitu morza jako upragnioną nagrodą za ten wymagający, ale przepiękny dzień.
Highlight dnia: Highlight dnia: Col d’Ambiegna, Monte Arganascu, Propriano
Dzień 6 - Propriano - Bonifacio (ok. 85 km, 1350 m)
Z Propriano ruszamy w głąb południowej Korsyki jeszcze przed ciepłem dnia – początek prowadzi nas łagodnie wśród pagórków i lokalnych dróg, które niemal od razu zaczynają układać rytm naszych nóg. Pierwsze kilometry to jak delikatne „włączanie się” w trasę, ale już po chwili teren zaczyna żyć własnym życiem – krótkie wzniesienia zyskują na charakterze, a asfaltowe zakręty prowadzą nas w kierunku pierwszych wyższych akcentów dnia.
Już po ok. 10–15 km podjazdy stają się bardziej wyraźne – krótkie, ale konkretne fragmenty jak Pelone Climb i dalej Arbellary podkręcają tempo i pozwalają nam poczuć prawdziwą naturę korsykańskich pagórków. Te wzniesienia nie są długimi przełęczami, ale ich rytm i zmienność dają znać, że to nie jest „płaska przejażdżka”. Krajobraz stale się zmienia – od spieczonych polan i kamienistych zboczy po strefy, gdzie wzrok odpoczywa na zielonych zakątkach i cienistych gajach.
Po osiągnięciu jednego z kluczowych punktów – łagodniejszego wzniesienia wokół Viggianello – następuje krótki moment regeneracyjny, po którym droga znowu zaczyna falować: kolejne krótkie podjazdy jak Campana Climb testują napięcie mięśni, a potem niespodziewanie wyraźniejszy zjazd pozwala odpocząć i otworzyć horyzont na dalsze perspektywy południa wyspy.
Środkowa część etapu to prawdziwa „korsykańska sinusoida” – seria zakrętów, lekkich wzniesień i zjazdów, które prowadzą przez Castagnaccia, Sartene i okolice mniejszych osad, gdzie asfalt często jest niemal pusty, a widoki szerokie i surowe. To moment, kiedy nogi już znają rytm terenu, a umysł pozwala sobie na chwilę zachwytu – oglądając wzgórza, skaliste stoki, a gdzieniegdzie błękit oceanu w oddali.
W miarę jak zbliżamy się do finiszu, charakter terenu stopniowo się łagodzi, ale „ostatnie pół godziny” to jeszcze kilka krótkich wspinaczek które pozwalają się rozluźni. Bonifacio – z jego monumentalnymi klifami i widokiem na morze – jest nagrodą za ten dzień: po przejechaniu licznych pagórków i spokojnych dolin docieramy do miasta, które stoi nad samym urwiskiem, a jego panorama to idealne zamknięcie dnia.
Highlight dnia: Sorten, Bonifacio, Moraira
Dzień 7 - Bonifacio lub wycieczka na Sardynię (ok. 105 km, 1450 m)
Po dotarciu na samo południe Korsyki proponujemy Wam chwilę prawdziwego wytchnienia. Naszą bazą na kolejne dwa dni będzie Maora Village — miejsce, które w poprzednich edycjach wyjątkowo mocno przypadło uczestnikom do gustu. Doskonale wyposażone domki, kaskadowo opadające w stronę morza, tworzą idealną przestrzeń do regeneracji i spokojnego celebrowania korsykańskiego klimatu. Z tarasów roztaczają się przepiękne widoki, a na terenie kompleksu do dyspozycji są dwa baseny oraz jacuzzi. Dodatkowym atutem jest niewielka odległość do urokliwej zatoki z piaszczystą plażą — miejsca, w którym bardzo łatwo zapomnieć o upływającym czasie i po prostu zostać na dłużej.
Ten dzień pozostawiamy w pełni do Waszej dyspozycji. Dla jednych będzie to okazja do całkowitego resetu i odpoczynku, dla innych — szansa na aktywność w lżejszym wydaniu. Dla tych, którzy wciąż mają ochotę pokręcić, proponujemy krótką, około 30-kilometrową pętlę, prowadzącą urokliwymi, spokojnymi drogami. Trasa wiedzie pomiędzy kamiennymi murkami, wśród śródziemnomorskiej roślinności, skąd co chwilę otwierają się widoki na intensywnie błękitne morze. Jej głównym punktem będzie zwiedzanie perły Korsyki — Bonifacio: miasta zawieszonego na białych, wapiennych klifach, z malowniczym portem wciśniętym głęboko w skalną szczelinę. Dla chętnych istnieje również możliwość dotarcia do miasta pieszo.
Jeżeli jednak emocji i wrażeń nadal będzie Wam mało, dla chętnych istnieje możliwość zorganizowania wycieczki na Sardynię. Bliskość przeprawy promowej oraz jej krótki czas trwania (ok. 50 minut) sprawiają, że bez większego wysiłku przeniesiemy się na kolejną wyspę Morza Śródziemnego. Po drugiej stronie cieśniny czeka na nas północna Sardynia — region Gallura, zupełnie inny w charakterze, ale równie widowiskowy jak Korsyka.
Naszym pierwszym przystankiem będzie Santa Teresa Gallura, urokliwa miejscowość położona na najbardziej wysuniętym na północ krańcu Sardynii. To miejsce, gdzie granitowe skały o fantazyjnych kształtach spotykają się z turkusowym morzem, a jasne, piaszczyste plaże kontrastują z surowym krajobrazem wybrzeża. Miasteczko ma przyjemnie kameralny charakter — niewielkie place, kawiarnie i restauracje zachęcają, by na chwilę zwolnić, napić się espresso lub spróbować lokalnej kuchni.
Kolarsko północna Sardynia to prawdziwa perełka: dobrej jakości asfalt, mały ruch samochodowy i płynne, falujące drogi, które idealnie nadają się na spokojną eksplorację. Trasy prowadzą wzdłuż wybrzeża oraz przez wnętrze Gallury, oferując długie widoki na morze, skały i otwarte przestrzenie. W ciągu kilku godzin można poznać zupełnie inny styl jazdy — mniej górski, bardziej rytmiczny, ale niezwykle widokowy.
Taka wycieczka to nie tylko dodatkowy kilometr w nogach, ale także wyjątkowe doświadczenie „dwóch wysp w jeden dzień”. Sardynia staje się tu naturalnym dopełnieniem korsykańskiej przygody — spokojniejsza, jaśniejsza, bardziej śródziemnomorska, a jednocześnie wystarczająco dzika, by zostawić po sobie silne wrażenie.
Dogodny rozkład promów pozwala spędzić na Sardynii nawet około 8 godzin, co daje realną możliwość zwiedzenia na rowerze sporej części północnego wybrzeża.
Koszt przeprawy promowej: ok. 60–70 euro.
Highlight dnia: Bonifacio
Dzień 8 - Bonifacio - Canella, przełęcz Col de Bavella (112 km, 2500 m)
Od samego startu dzisiejszy etap ma w sobie coś z zapowiedzi wielkiego górskiego dnia. Początkowe kilometry prowadzą jeszcze łagodnie, pozwalając złapać rytm i przygotować nogi na to, co czeka nas dalej. Droga stopniowo wznosi się w głąb południowej Korsyki, a krajobraz z każdym kilometrem staje się coraz bardziej górski i monumentalny. To jednak tylko wstęp – prawdziwa esencja trasy zaczyna się w momencie, gdy asfalt zaczyna konsekwentnie piąć się ku Col de Bavella.
Podjazd na Bavellę to absolutna perła Korsyki i bez cienia przesady jeden z najbardziej spektakularnych fragmentów asfaltu na całej wyspie. Droga wspina się długimi, równymi odcinkami, wcinając się w skalny masyw ostrych, granitowych iglic Aiguilles de Bavella. W tym miejscu Korsyka zmienia się diametralnie – śródziemnomorska roślinność ustępuje surowym skałom, pionowym ścianom i formacjom, które bardziej przypominają Dolomity niż południe Europy. Każdy kolejny zakręt odsłania coraz potężniejsze sylwetki turni, a przestrzeń wokół drogi robi się niemal alpejska.
Nachylenie nie jest brutalne, ale konsekwentne – to podjazd, który wygrywa się cierpliwością. Długie kilometry pozwalają wejść w jednostajny rytm, a chłodniejsze powietrze i cień lasów piniowych tylko potęgują wrażenie jazdy wysoko w górach. W końcowej fazie podjazdu asfalt przeciska się przez skalne gardziele, a otaczające nas ściany rosną nad drogą niczym kamienne katedry. To jeden z tych momentów, gdy nogi pracują automatycznie, a cała uwaga skupia się na potędze krajobrazu.
Col de Bavella (ok. 1218 m n.p.m.) to punkt kulminacyjny dnia – miejsce, w którym chce się zatrzymać, spojrzeć dookoła i na chwilę zapomnieć o rowerze. Widoki w każdą stronę są spektakularne: surowe, postrzępione iglice nad głową i rozległe doliny opadające daleko w dół. To przełęcz, która zostaje w pamięci na długo i spokojnie mogłaby leżeć w sercu Dolomitów.
Po krótkim postoju przychodzi czas na nagrodę – długi, techniczny zjazd po południowej stronie przełęczy. Serpentyny są szybkie, asfalt dobrej jakości, a krajobraz zmienia się niemal z zakrętu na zakręt. Z górskiej, alpejskiej surowości wpadamy stopniowo w cieplejszy, bardziej śródziemnomorski klimat – sosny, makia i coraz niżej zawieszony horyzont. To zjazd, który daje czystą przyjemność jazdy, ale też wymaga koncentracji, bo tempo potrafi być wysokie.
Końcowa część trasy prowadzi już łagodniej, pozwalając ochłonąć po górskim spektaklu Bavelli. Choć profil terenu nadal lekko faluje, to myślami wciąż jesteśmy na przełęczy – wśród ostrych jak brzytwa iglic i skalnych ścian. Ten etap to nie tylko kolejny dzień w siodle, ale prawdziwe górskie przeżycie, którego sercem i duszą jest Col de Bavella – korsykańska odpowiedź na Dolomity.
Highlight dnia: Zonza, Bavella, Solenzara
Dzień 9 - Szósty, ostatni etap przejazdowy Aleria- Bastia, przełęcz Col de Sorba (128 km, 2160 m)
Dzisiejszy etap prowadzi z wybrzeża w samo serce Korsyki, a jego finał znajduje się w jednym z najbardziej symbolicznych miejsc wyspy — w Corte. To trasa, która krok po kroku pokazuje, jak bardzo Korsyka potrafi być górska i surowa, zwłaszcza gdy zaczyna się oddalać od morza i wspinać w głąb wyspy.
Początkowe kilometry są jeszcze względnie łagodne. Droga prowadzi szerzej, a krajobraz stopniowo przechodzi z bardziej otwartego i śródziemnomorskiego w coraz bardziej górski. Już po kilkunastu kilometrach profil zaczyna się wyraźnie wznosić, a asfalt wije się wzdłuż dolin i zboczy, wciągając nas konsekwentnie coraz wyżej. To nie są gwałtowne ściany, lecz długie, cierpliwe podjazdy, które powoli odbierają metry w pionie i pozwalają poczuć skalę dzisiejszego wyzwania.
Im dalej w głąb Korsyki, tym bardziej zmienia się otoczenie. Las gęstnieje, doliny robią się węższe, a nad drogą zaczynają dominować potężne, granitowe ściany. Wysokość rośnie niemal niezauważalnie, aż w końcu przekraczamy 1000 m n.p.m., wjeżdżając w prawdziwie górski świat centralnej Korsyki. Powietrze staje się chłodniejsze, światło ostrzejsze, a krajobraz nabiera alpejskiego charakteru — daleko stąd do plaż i kurortów.
Kulminacja etapu to długi, satysfakcjonujący podjazd, podczas którego zdobywamy największą część przewyższenia dnia. To właśnie tu czuć, jak wysoko wjeżdżamy — serpentyny, odsłonięte zbocza i widoki rozciągające się na wiele kilometrów w dół dają wyraźne poczucie jazdy „na wysokości”. Centralny masyw Korsyki pokazuje tu swoją surową twarz, przypominając, że jest to jedna z najbardziej górskich wysp Europy.
Ostatnie kilometry to stopniowe schodzenie ku Corte, które pojawia się nagle, zawieszone na skalnym bastionie u zbiegu dolin Tavignano i Restonica. To miasto nie bez powodu nazywane jest sercem Korsyki. W XVIII wieku było stolicą niepodległej Republiki Korsyki pod wodzą Pasquale Paoliego, a dziś jego cytadela wciąż góruje nad okolicą jak symbol oporu, niezależności i górskiego charakteru wyspy. Po całym dniu wspinania się z nizin w wysokie partie interioru, meta w Corte ma szczególną wymowę — to naturalna baza wypadowa w korsykańskie góry i idealne miejsce, by zrozumieć, jak mocno historia, krajobraz i topografia są tu ze sobą splecione.
Highlight dnia: Col de Sorba, Vivario, Corte
Dzień 10 - Corte - Fin de Corse (88 km, 1500 m)
Z samego serca Korsyki, z Corte – historycznej cytadeli, serca i dawnej stolicy wyspy, ruszamy w ostatni dzień naszej korsykańskiej przygody. Dziś nie czeka nas wspinaczka w górę, ale pożegnanie z monumentalnymi masywami i surowym wnętrzem wyspy, zanim dotrzemy do ciepłego wybrzeża i szumu morza. Corte jeszcze przez chwilę wita nas swoją historią: kamienne mury cytadeli, wąskie uliczki i wzgórza wokół miasta przypominają o czasach Pasquale Paoliego, o walkach o wolność i niepodległość oraz o tym, że wnętrze Korsyki zawsze było miejscem, gdzie góry rządziły życiem mieszkańców.
Pierwsze kilometry trasy to delikatny zjazd z centrum miasta w stronę doliny Tavignano. Asfalt prowadzi nas krętymi drogami wśród wąskich kanionów, a widoki na strome granitowe ściany i wąskie wąwozy wciąż przypominają o potędze korsykańskich gór. Nawet zjazd daje poczucie wysokości i przestrzeni, bo z każdym metrem odsłania się kolejny fragment wnętrza wyspy: rzeki, skalne turnie i lasy piniowe, które przez kilka dni były naszą codziennością.
Im dalej, tym droga stopniowo schodzi do niższych partii wyspy. W miarę jak opuszczamy górskie grzbiety, krajobraz staje się łagodniejszy, a powietrze nabiera ciepłego, śródziemnomorskiego aromatu. Ten odcinek to niemal medytacja w ruchu – nogi kręcą same, a umysł skupia się na chłonięciu ostatnich panoram wnętrza Korsyki, zanim przeskoczymy do słonecznego wybrzeża, gdzie czeka nas zakończenie naszej wspaniałej przygody.
Highlight dnia: Corte, Monte Reghia di Pozzo,
Dzień 11 - Powrót
Poranny transfer na lotnisko.
Alternatywnie: po śniadaniu wyjazd na prom Bastia- Livorno. Przejazd do Polski. Dojazd do Krakowa w godzinach nocnych/wczesnoporannych z 9 na 10 maja.
Zarezerwuj swoje miejsce i jedź z nami
Radość z odkrywania i jazdy najpiękniejszymi trasami, w gronie pasjonatów kolarstwa.
Terminy:
29.04 - 9.05.2026
Cena:
6750 zł early bird do 01.03 (3 miejsca!)
6950 zł regularna
Cena zawiera:
-
Zakwaterowanie w pensjonatach i hotelach (10 nocy)
-
Śniadania
-
Przewóz bagażu głównego samochodem na etapach przejazdowych
-
Transport rowerów i bagażu
-
Bilety promowe (Livorno- Bastia- Livorno)
-
Opiekę przewodników-pilotów
-
Zaplanowane tras na każdy dzień (plus pliki gpx)
-
pakiet żeli i batonów na wyjazd
-
skarpetki i bidon MJPro Tour
-
Ubezpieczenie KL, NNW,
-
Składkę na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny i TFP
-
Uśmiechnij się, nasz pilot będzie robić zdjęcia!
-
Niezapomniane przeżycia dzielone z pasjonatami kolarstwa
Cena nie zawiera:
-
biletów lotniczych
-
Opcjonalny przejazd busem MJPro Tour (wyjazd z Krakowa lub Katowic po południu 28.04)- 500 zł
-
biletów promowych na Sardynię (ok. 60 eur)
Na czym będziesz jeździć?
W cenie zawarty jest transfer Twojego roweru.
Możliwość wynajęcie roweru szosowego z wypożyczalni MJPro Tour:
-
Bianchi Sprint, Shimano 105 disc, mech- 930 zł
-
Bianchi Sprint, Shimano 105 disc, di2- 1230 zł
-
Cube Litening C68x, Ultegra 11s disc, di2- 1230 zł
Czy ten wyjazd jest dla mnie?
Nasza kategoria wyjazdu: górski. Przeznaczony dla osób, które czerpią radość z nieco bardziej wymagających tras.
Na uczestników na Korsyce czekają długie i piękne widokowo podjazdy (tempo podjazdu indywidualne, grupa czeka na szczycie) oraz kręte zjazdy. Nachylenie większości z nich oscyluje średnio w granicach 4-5%..
Trasy zaplanowane na każdy dzień wymagają obycia z codzienną jazdą. Możliwość indywidualnego “rest day” w dniach stacjonarnych. Zazwyczaj możliwość modyfikacji trasy - wydłużenia/skrócenia wedle preferencji uczestnika
Rekomendowane loty (opcjonalne):
Air France, Kraków - Bastia: 14:35 - 23:25
Air France, Bastia - Kraków: 6:00 - 16:40
Air France, Warszawa - Bastia: 12:25 - 23:25
Air France, Bastia - Warszawa: 6:00 - 15:35
Wspomnienia z Korsyki
Niesamowite wspomnienia, z jednej z najlepszych rowerowych miejscówek, przejechanej w świetnym gronie
.png)



























