top of page

ABRUZJA

Poczuj się jak pionier i odkryj z nami
najbardziej niedoceniony region Italii

Sześć dni czystej, kolarskiej ekstazy na najwyższych szosach dzikich Apeninów

W programie m.in.:

Campo Imperatore, Passo San Leonardo, Gran Sasso, Monte Blockhaus

Dystans: 755 km

Przewyższenia: 13850 m

Średnio dziennie: 125 km

Średnio dziennie: 2300 m

Wyjazd: 8 dni / 7 nocy

Samolot

13 -20.10.2024

Albergo Mare ***

Zabieramy Was w bardzo mało znany wśród turystów z Polski, a absolutnie fascynujący skrawek tego pięknego kraju.
 

Przygoda

W tym roku, w połowie października zabieramy Was na cały tydzień do środkowej części Włoch.

 

Abruzję możecie kojarzyć z dobrego szczepu Montepulciano d'Abruzzo, używanego do produkcji lubianego chyba przez wszystkich czerwonego wina. Ale Abruzja to nie tylko wino, a przede wszystkim potężne i piękne góry, będące kulminacją biegnącego wzdłuż włoskiego buta pasma Apeninów. 

Góry te poprzecinane są na wskroś przepięknymi drogami, które już wielokrotnie stanowiły arenę zmagań wyścigu Giro d'Italia, a oprócz tego przyciągają na co dzień włoskich kolarzy, wspinaczy i narciarzy. Co więcej, te wijące się przez długie kilometry, górskie wstęgi, są niemalże pozbawione ruchu samochodowego!

To tutaj znajdziemy jeden z najdłuższych podjazdów w Europie- Monte Blockhaus, to także tutaj kolarze w trakcie Giro zmagali się nieraz z masywem Gran Sasso (Giro 1999, 2018, 2023) i także w tym regionie znajduje się jedno z najpiękniejszych miejsc we Włoszech- położony na wysokości od 1500 do 1800 m npm, zwany "Małym Tybetem" płaskowyż Campo Imperatore, który rozciąga się na długości ponad 30 km, pod potężnymi szczytami sięgającymi niemal; 3000 m npm. To tutaj znajduje się także słynny na cały świat zamek Rocca Calascio, z którego rozpościera się przepiękny widok na okoliczne góry i powciskane w nie średniowieczne miasteczka. Oprócz tego znajdziemy tu takie kolarskie perły jak Passo San Leonardo, Passo Lanciano czy drogi w okolicach Roccaraso i Avezzano.
 

To jednak nie wszystko, bo dodatkową ozdobą tych przepięknych tras są niewielkie, średniowieczne miasteczka na czele z Sulmoną, Pacentro czy Castel del Monte.

Abruzję po raz pierwszy zrealizowaliśmy w 2022 roku, choć w ofercie widniała już dwa lata wcześniej. Z miejsca zakochaliśmy się w tym regionie i chyba dobrą rekomendacją będzie stwierdzenie, że po przejechaniu niemal całej Italii na rowerze, to ten region jest naszym ulubionym :) We wczesnojesiennej scenerii zrobi na Was ogromne wrażenie!
 

Abruzja to prawdziwy i wciąż nieodkryty, kolarski raj!
 

Hotel i wyżywienie

Naszą bazą będzie niewielki hotel Albergo Mare w centrum urokliwej miejscowości Popoli, ok 40 km od Pescary. To idealna baza wypadowa na ciekawe i długie rundy kolarskie w okolicy. W najbliższym sąsiedztwie znajduje się kilka restauracji, pizzeria, sklepy spożywcze. W tej cichej, spokojnej okolicy z pewnością dobrze wypoczniemy pomiędzy kolejnymi dniami kolarskiej przygody. 

Wsparcie na trasie
 

Podczas jazdy będziesz cieszyć się pełnym wsparciem ze strony naszego profesjonalnego zespołu. 

Piloci MJPro Tour to doświadczeni kolarze, których łączy pasja do jazdy na rowerze. Pomożemy zapewnić grupie bezpieczeństwo, czerpanie z radości z jazdy oraz niezapomniane wspomnienia . Cały czas w telefonicznej dyspozycji grupy jest bus, który w razie potrzeby może zabrać grupę bądź uczestnika do bazy, co zapewnia dodatkowy spokój i komfort.

 

Wszyscy uczestnicy otrzymają dostęp do plików tras, dzięki czemu każdy będzie mógł jeździć w grupie bądź we własnym tempie.

Abruzja-099.jpg

Ocena: 10/10

"Gdy ze 2-3 lata temu po raz pierwszy szukałam pomysłu na kolarski urlop, trafiłam na różne wyjazdy zorganizowane, ale były to głównie wycieczki na zwykłych rowerach. Na ich tle wyróżniały się właśnie oferty MJProTour jako wyjazdy typowo kolarskie i bardzo mi się to spodobało.."

Uczestniczka, Luty 2024

Program

Ty możesz skupić się na jeździe - my zadbamy o całą resztę.

Jeździmy w duchu social-ride, no drop (czekamy na szczytach).
Staramy dopasowywać kolejność i same trasy w miarę możliwości do panującej pogody oraz formy uczestników.
Poszczególne trasy i ich kolejność mogą być modyfikowane pod indywidualne preferencje. 

W razie chęci/potrzeby rekomendujemy Rest Day, oferujemy także trasy recovery ride w większości miejsc.

Dzień 1 - Przylot

Przylot do Pescary. Transfer z lotniska do Hotelu Mare w Popoli.
 

Dzień 2 - Kultowe Valico di Forca Caruso (12 km, 4%)  (118km, 1950 m)

Na pierwsze spotkanie z Abruzją proponujemy trasę z kilkoma podjazdami o stosunkowo łagodnym nachyleniu. Zaczniemy od jazdy na południe po małych wzniesieniach aż do miejscowości Raiano, przed którą na jednym z zabytkowych mostków będziemy mogli rzucić okiem na potężny wąwóz, który chwilę później zobaczymy także z góry- znajdziemy się bowiem na drodze trawersującej jego zbocze.

Po kilku kilometrach łagodnego podjeżdzania odbijemy na pierwszy właściwy podjazd tego dnia- Valico di Forca Caruso (12 km, 4%). Ze szczytu czeka nas kapitalny, szybki zjazd na zachód, z widokami na okoliczne rozległe górskie łąki i położone poniżej rozległe tereny wyschniętego jeziora Fucine, będącego niegdyś trzecim największym jeziorem Włoch, obecnie stanowiące żyzne tereny rolnicze. W niewielkiej miejscowości Pescina zatrzymamy się na popołudniowe espresso, a po nim ruszymy znów do góry na Olmo di Bobbi (12,5 km, 3,7%). Po przejechaniu krótkiego tunelu na szczycie podjazdu ukaże się nam taki widok i taki zjazd, że nie będziemy chcieli stąd odjeżdżać :) Ale jechać trzeba- zjazd do Anversa degli Abruzzi przyprawia o opad szczęki. Spokojnie, jeszcze tu wrócimy, ale od drugiej strony. Końcówka to kilka łagodnych wzniesień aż do Popoli.


Highlight dnia: Valico di Forca Caruso, Piane di Fucine, Olmo di Bobbi

Dzień 3 - Passo San Leonardo (100km, 1450m)

Wyruszamy z Popoli na południe, w keirunku zabytkowej Sulmony. Wrocimy do tego miasteczka jeszcze na powrocie, więc pędzimy dalej po średniowiecznym bruku aż do wylotu z miasta na asfalt i podnóża długiego, łagodnego, wiodącego przez las podjazdu do sennego miasteczka Campo di Giove (16 km, 3%). W zimie funkcjonuje tu niewielki ośrodek narciarski dochodzący do wysokości 2403 m npm, w lecie można udać się stąd na dalekie, piesze wędrówki po dzikich Apeninach. Przez miejscowość przebiega zabytkowa linia kolejowa z Sulmony do Iserni, poprowadzona przez wyjątkowo widokowe tereny.

Z Campo di Giove jedziemy dalej do góry i fantastycznym trawersem dojeżdżamy do Passo San Leonardo, mając po prawej stronie ogromną, opadającą łagodnie aż do doliny, ścianę masywu Majella. Dzikość, natura i przestrzeń, którą tu zastaniemy zrobi na Was ogromne wrażenie. Z Passo San Leonardo wrócimy do Sulmony krętymi serpentynami, których nie powstydziłyby się najsłynniejsze szwajcarskie przełęcze i dotrzemy do kolejnej górskiej perełki- urokliwego Pacentro. Stąd czeka nas droga w dół do Sulmony. W Sulmonie obowiązkowa przerwa na popołudniowe espresso, a po krótkim odpoczynku jadąc w większości w dół, dotrzemy do naszego Popoli.

Highlight dnia: Passo San Leonardo, Pacentro, Sulmona

Dzień 4 - Etap królewski - Roccaraso, Lago di Scanno, Passo Godi (155km, 2850km)

Czas na najdłuższą pętlę na wyjeździe. Zaczniemy pociągiem, którym dojedziemy do Sulmony (dla chętnych na duże wyzwanie jest możliwość rozpoczęcia trasy w Popoli- wyjdzie wtedy okragła dwusetka :) ), z której wyruszymy do góry całkowicie pustym podjazdem na Bosco di San Antonio (20 km, 4%). Ze szczytu czeka nas krótki zjazd i płaski odcinek, piękną, rozległą doliną wprost do popularnego w regionie ośrodka narciarskiego w Roccarasso. Miejscowość opuścimy szybkim zjazdem do granicy regionów Abruzja i Molise, skąd zaczniemy piąć się znów w górę na niewielką przełęcz Colle della Croce (7,5 km, 3,5%). Ze szczytu odsłoni się widok na piękne jezioro Barrea i malowniczo usytuowaną nad nim miejscowość o tej samej nazwie.

Po kilku kilometrach wzdłuż brzegu zbiornika rozpoczniemy kolejną wspinaczkę - znaną już z kilku edycji Giro d’Italia Passo Godi (13 km, 4%), będzie można się zmierzyć z KOMem należącym tu do pochodzącego z Abruzji Giulio Ciccone, a w trakcie podjeżdżania mijające nas samochody będzie można policzyć na palcach jednej ręki.

Z Passo Godi czeka nas nieco bardziej techniczny, kręty zjazd do słynnego Scanno- średniowiecznego miasteczka położonego nad jeziorem o tej samej nazwie, które to jezioro znane jest ze swojego sercowatego kształtu. Chętnym proponujemy odbicie nieco w górę do wymarłej wioski Frattura Vecchia, opuszczonej ponad 100 lat temu, z której rozciąga się oszałamiający widok na Lago di Scanno i górująca nad nim grań Apeninów. Z jeziora jedziemy dalej w dół aż do potężnego kanionu Gole di Saggitario, a dalej do znanej nam już z pierwszego dnia Anversy. Stąd wrócimy znowu do góry piękną drogą do Olmo di Bobbi (13 km, 5%) i szybkim zjazdem zjedziemy do Goriano Sicolo, skad czeka nas droga wiodąca w większości w dół aż do Popoli.

Highlight dnia: Roccaraso, Lago di Scanno, Passo Godi

Dzień 5 - mityczny Monte Blockhaus (105km, 2480m)


Dzisiaj czeka nas wspinaczka na jeden z największych podjazdów w Europie - mityczny Monte Blockhaus, kolarski symbol Abruzji, na którego szczyt wiedzie asfasltowa droga kończąca się na wysokości 2068 m npm.

Swoją niemieckojęzyczną nazwę zawdzięcza stacjonującemu tu w XIX wieku niewielkiemu oddziałowi wojska austriackiego, który zbudował na szczycie małą fortyfikację służącą do obrony przez szajkami rozbójników. W kolarskim świecie góra zapisała się kilkukrotnie jako arena zmagań kolarzy w trakcie Giro d’Italia- ostatnim zwycięzcą na tym podjeździe jest Jai Hindley, który dokonał tego w 2022 roku, czego byliśmy naocznymi świadkami. Podjazd liczy 31,5 km ze srednim nachyleniem 6% co daje ponad 1900 m przewyższenia. Satysfakcja ze zdobycia tego kolosa będzie jednak ogromna, a widoki z góry obłędne! A zjazd przez Passo Lanciano dostarczy niezapomnianych emocji.

Highlight dnia: Monte Blockhaus, Passo Lanciano

Dzień 6 - Urokliwe Rocca Calascio (115km, 2450m)

Dziś zabierzemy Was w tereny filmowe. Naszym głównym celem będzie urokliwe Rocca Calascio, z górującym nad miasteczkiem zamkiem, uznanym przez National Geographic za jeden z 15 najpiękniejszych zamków na świecie, będącym plenerem do filmu Ladyhawke z Michelle Pfeiffer i Rutgerem Hauerem. 
 

Do miasteczka i zamku wiedzie wijący się po malowniczym zboczu podjazd (10 km, 6%), który także pojawił się już kilka razy na trasie Giro d’Italia. Z drogi można podziwiać rozległy, otwierający się z każdym kilometrem coraz szerzej widok na dolinę rzeki Tirino. Z Calascio czeka nas trawersujący zbocze przejazd drogą do San Stefano di Sessanio i zjazd na wąskie, uboczne drogi kolejnej doliny utworzonej przez niewielką rzekę Aterno. Będzie to prawdziwie sielska przejażdżka po malowniczych wzgórzach, która zawiedzie nas do Acciano- miejscowości słynącej z produkcji znanego i popularnego wina Montepulciano d’Abruzzo. 
 

Z Acciano czeka nas najstromszy podjazd całego wyjazdu. Krótko, ale sztywno: 4 km, ze średnim nachyleniem 9%, ale na górze czeka nagroda w postaci kolejnych wspaniałych widoków, a na sam koniec bajeczny zjazd do Popoli z fantastyczną panoramą miasteczka i górujących nad nim szczytów.


Higlight dnia: Rocca Calasci, Acciano
 

Dzień 7 - Oszałamiające Campo Imperatore  (155km, 2650m)

Z Popoli ruszamy na północ podobną drogą co w dniu na Rocca Calascio. Jednak przed samym podjazdem na Rocca odbijamy w prawo na długi, pusty i powoli wznoszący się podjazd do Castel del Monte (22 km, 4,6%), miejscowości za którą otwierają się wrota do najbardziej spektakularnego miejsca w całej Abruzji i być może w całych Włoszech: Campo Imperatore.

To potężny, rozległy płaskowyż o szerokości 8 km i długości 27 km, położony na wysokości od 1500 do 1900 m npm, otoczony koroną sięgających niemal 3000 m npm apenińskich szczytów, które w tym regionie stanowią najwyższą część całego pasma. Campo Imperatore nie bez powodu nazywan e jest “Małym Tybetem”. Przejazd przez płaskowyż, zatracenie się w jego niesamowitej przestrzeni, to doznanie jakie nie zdarza się zbyt często. Naszą kontemplację tego wyjątkowego miejsca zwieńczy podjazd na najwyższą szosę Apeninów- podjazd pod Corno Grande/Gran Sasso d’Italia, na wysokość ponad 2100 m npm (9,5 km, 4,7%). Na samej górze drogi znajduje się najstarszy włoski ośrodek narciarski, a obok niego słynny hotel, w którym w roku 1943 więziony był włoski dyktator Benito Mussolini. Pod masywem Gran Sasso znajduje się 10km tunel autostrady A24 łaczącej Rzym z Terano, a w jego odnodze umiejscowiono jedno z najbardziej znanych i największych na swiecielaboratoriów fizyki cząstek elementarnych. 

Fizyka da nam o sobie znać już chwilę później, bo zjazd z Gran Sasso w swojej dolnej części, na prostym i równo nachylonym odcinku wygeneruje nam ogromne prędkości :)
Na płaskowyż Campo Imperatore wrócimy jeszcze na chwilę, a potem odbijemy na zachód i zjedziemy po malowniczym zboczu prosto do znanego nam już San Stefano di Sessanio. Stamtąd już prawie cały czas w dół aż do Popoli.



Highlight dnia: Campo Imperatore, Gran Sasso, Castel del Monte

Dzień 8 - Powrót

Po śniadaniu powrót do Polski.

Zarezerwuj swoje miejsce i jedź z nami

Radość z odkrywania i jazdy najpiękniejszymi trasami, w gronie pasjonatów kolarstwa.

Terminy:

13 - 20.10.2024

Cena:

3600 zł early bird do 21.06 (tylko 3 miejsca!)

3900 zł regularna

Cena zawiera:
 

  • Zakwaterowanie w hotelu Albergo Mare***, pokoje dwuosobowe

  • Niepełne wyżywienie (śniadania)

  • Przewóz rowerów i bagażu z Krakowa 

  • Transfery lotniskowe

  • Opiekę przewodników-pilotów

  • Zaplanowane tras na każdy dzień (plus pliki gpx)

  • Ubezpieczenie KL, NNW, OC

  • Składkę na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny i TFP

  • Dokumentację zdjęciową i/lub filmową z wyjazdu

  • Niezapomniane przeżycia dzielone z pasjonatami kolarstwa

Cena nie zawiera: 
 

  • przelot samolotem 

  • rabat 400PLN w przypadku przewozu własnego roweru samolotem

  • dopłata 900 PLN  - pokój jednoosobowy
     

Na czym będziesz jeździć?


W cenie zawarty jest transfer Twojego roweru.

Czy ten wyjazd jest dla mnie?

Nasza kategoria wyjazdu: pagórkowaty. Przeznaczony dla osób, które czerpią radość z nieco bardziej wymagających tras.

Na uczestników czekają dłuższe, często kultowe i piękne widokowo podjazdy (tempo podjazdu indywidualne, grupa czeka na szczycie) oraz kręte zjazdy. Trasy zaplanowane na każdy dzień wymagją obycia z codzienną jazdą. Możliwość indywidualnego “rest day” w dowolnych dniach. Zazwyczaj możliwość modyfikacji trasy - wydłużenia/skrócenia wedle preferencji uczestnika


Rekomendowane loty:

Ryanair, Kraków - Pescara, godz. 19:15 - 21:35
Ryanair, Pescara - Kraków, godz. 22:00 - 23:45

 

Wspomnienia z Abruzji

Niesamowite wspomnienia, z jednej z najlepszych rowerowych miejscówek, przejechanej w świetnym gronie

bottom of page