



IRLANDIA
WILD ATLANTIC WAY
Daj się pochłonąć krajobrazom
jak ze snów!
Szosowa przeprawa przez zachodnie wybrzeże Irlandii.
Od Cork, po wyspę Achill.
W programie m.in.:
Cliffs of Moher, Conor Pass, Killarney National Park, Mizen Head
Dystans: 1169 km
Przewyższenia: 10327 m
Średnio dziennie: 132 km
Średnio dziennie: 1111 m
11 dni / 10 nocy
Samolot
18 - 28.06.2026
Domki, hotele, pensjonaty i apartamenty
Irlandia. Zielona wyspa. Wyspa klifów. Wyspa Guinessa, Bena Healy'ego i Seana Kelly'ego.
Zapraszamy na 9 dni intensywnej, kolarskiej eksploracji jej najpiękniejszych zakątków i najbardziej widowiskowych szos.
Przygoda
West Atlantic Way to szlak łączący północny czubek Irlandii- przylądek Malin Head na Półwyspie Inishowen, z południowym jej krańcem- Mizen Head i położonym niedaleko niej na wschód. głownym miastem południa kraju- Cork. To jedna z najdłuższych tzw. "coastal roads" na świecie... jednocześnie jedna z absolutnie najpiękniejszych w tej kategorii.
Zachodnie wybrzeże jest jednym z najbardziej rozwiniętych w Europie- oznacza to, że choć w linii prostej między krańcami Irlandii jest nieco ponad 400 km, to liczba i długość poszczególnych wąskich zatok, wcinających się malowniczo w jej brzeg, oraz wystających z tego brzegu licznych półwyspów, powiększa ten dystans pięciokrotnie. Całkowita długość szlaku wiodącego wybrzeżem to aż 2343 km!
Przygotowaliśmy program, w trakcie którego dojedziemy do najciekawszych miejsc całego szlaku. Na całe 2343 km mogłoby nie starczyć czasu (choć pewnie niejeden ultra kolarz powiedziałby w tym momencie "potrzymaj mi Guinessa), ale zaplanowane przez nas 1169 km pozwoli na doświadczenie pełni zachwytu nad tym niesamowicie pięknym skrawkiem świata.
W trakcie naszego wyjazdu zabierzemy Was w najlepsze miejsca zachodniej Irlandii, od startu w zabytkowym Cork, przez najpiękniejsze przełęcze (Conor Pass, Healy Pass, Sheffrry Pass, Ballaghbeama Gap), najbardziej spektakularne klify (Cliffs of Moher, Kilkee Cliffs), majestatyczne zatoki (Killary Fjord), po metę w urokliwym Westport i na wyspie Achill znanej z filmowych plenerów (m.in. Banshees of Inisherin).
West Atlantic Way i zachodnia Irlandia zawładną Waszym sercem i nie dadzą o sobie zapomnieć przez długie lata!
Hotel i wyżywienie
Zakwaterowani będziemy w domkach, pensjonatach, hotelach w pokojach dwu, trzy i czteroosobowych (w zależności od lokalizacji).
Wszystkie noclegi ze śniadaniami. Oprócz tego wiele baz posiada zaplecze kuchenne dostępne dla gości, więc przygotowanie wieczornych posiłków nie będzie stanowić problemu. Część noclegów znajduje się w niewielkiej odległości od barów i restauracji.
Wsparcie na trasie
Podczas jazdy będziesz cieszyć się pełnym wsparciem ze strony naszego profesjonalnego zespołu.
Piloci MJPro Tour to doświadczeni kolarze, których łączy pasja do jazdy na rowerze. Pomożemy zapewnić grupie bezpieczeństwo, czerpanie z radości z jazdy oraz niezapomniane wspomnienia. Na wszystkich odcinkach przejazdowych nasze bagaże zabiera bus MJPro Tour, który służy także jako wsparcie na trasie z miejsca na miejsce.
Wszyscy uczestnicy otrzymają dostęp do plików tras, dzięki czemu każdy będzie mógł jeździć w grupie bądź we własnym tempie.
Transport
Wyjazd organizujemy w formule łączonej: bus MJPro Tour wyjeżdża z bagażami i rowerami z Krakowa dwa dni wcześniej, dojeżdża na prom do Irlandii we Francji i stamtąd dopływa do Dublina. Analogicznie w drugą stronę.
Uczestnicy dolatują do Irlandii "na lekko" z bagażem podręcznym.

Ocena: 10/10
"Podobała mi się luźna i miła atmosfera, spontaniczność, elastyczne plany i robienie tego na co grupa ma ochotę, wspólne wieczory w salonie, trasy rowerowe, możliwość poznania innych pasjonatów kolarstwa"
Uczestnik, Kwiecień 2024
Program
Ty możesz skupić się na jeździe - my zadbamy o całą resztę.
Jeździmy w duchu social-ride, no drop (czekamy na szczytach).
Staramy dopasowywać kolejność i same trasy w miarę możliwości do panującej pogody oraz formy uczestników.
Poszczególne trasy i ich kolejność mogą być modyfikowane pod indywidualne preferencje.
W razie chęci/potrzeby rekomendujemy Rest Day, oferujemy także trasy recovery ride w większości miejsc.
Dzień 1 - Przylot do Irlandii
Przylot do Shannon. Transfer busem MJPro Tour na pierwszy nocleg w Cork.
Dzień 2 - Z Cork na południowy kraniec Irlandii (106 km, 1062 m)
Zaczniemy w Cork, stolicy hrabstwa, z którego po rundzie przez zabytkowe centrum odbijemy na południe w kierunku Morza Celtyckiego. Od poczatku trasa będzie wieść przez klasyczne, irlandzkie pagórki, spokojnymi, bocznymi drogami. Po kilkunastu kilometrach dotrzemy do Kinsale, gdzie "wepniemy" się w szlak West Atlantic Way. Od teraz, niemalże do końca całego wyjazdu nasza trasa będzie wiodła przy brzegu oceanu. W pierwszym dniu po drodze miniemy kilka pierwszych, malowniczych półwyspów z pięknymi plażami, w tym Dunworly Beach, ukrytymi pomiędzy coraz to większymi i potężniejszymi, białymi klifami (Old Head Cliffs). W kilku miejscach odbijemy do obiektów historycznych, którymi upstrzone jest całe wybrzeze Irlandii- od latarni morskich, przez baszty strażnicze i wieże obserwacyjne, na okazałych zamkach, zarówno w formie ruin jak i utrzymanych do dziś w dobrym stanie budowli kończąć. Dzisiejszy etap zakończymy w Skibbereen- małym, urokliwym miasteczku, znanym ze swojej kolorowej zabudowy, artystycznego dziedzictwa i uznanego w całej Irlandii klubu wioślarskiego.
Highlight dnia: Cork, Dunworly Beach, klify Old Head
Dzień 3 - W północnym kierunku przez trzy zatopki (137 km, 1270 m)
Dziś ofijcalnie znajdziemy się już na zachodnim wybrzeżu Irlandii nad samym Atlantykiem. Ze Skibbereen wyruszymy na zachód i przez kilkanaście kilometrów będziemy podziwiać z brzegu lądu całe multum małych, skalnych wysepek, które urozmaicają krajobraz zatoki Roaringwater. Niemal każda z tych wysepek posiada na swoim terenie pozostałości po dawnych zamkach. Dla chętnych proponujemy dodatkowe kilka km "dokrętki"- półwysep Mizen zakończony jest przyladkiem Mizen Head, który jest najbardziej wysuniętym na południe punktem "kontynentalnej: Irlandii. Warto tu zajrzeć, bo widoki dosłownie zapierają dech w piersiach. Masywny cypel, poprzecinany głębokimi, wąskimi zatokami wyrasta monumentalnie z tafli oceanu, tworząc prawdziwie spektakularny przykład działalności Matki Natury. Z Mizen Head wrócimy wzdłuż półwyspu wbłąb lądu i po chwili jazdy na północ dotrzemy do kolejnej przepięknej zatoki- Dunmanus Bay, której skrajnym, północno-zachodnim punktem jest półwysep Sheep's Head. Przejedziemy go niemal w całości, a chętnym proponujemy krótki spacer w okolicach maleńkiej, białej latarni morskiej u jego końca. Szlaki podwieszone nad samym brzegiem oceanu są prawdziwą perłą Irlandii. Sheep's Head stanowi granicę między zatoką Dunmanus a Bantree, nad którą dojedziemy pokonując największy tego dnia podjazd: Goat's Path (2,5 km, 6%). Liczby może nie powalają, ale widok z tej niewielkiej przełęczy jest po prpstu wspaniały. A zjazd, wąskim, krętym asfaltem z widokiem na szerokie, zielone pola poprzecinane kamiennymi murkami, niemal prosto do tafli wody to jeden z "tych" momentów w kolarskim życiu. Zatokę Bantree objedziemy niemal w całości od strony wschodniej, wjeżdżając tym samym do bardziej górzystej części irlandzkiego wybrzez i kończąc dzisiejszą jazdę w Castletownbere, położonym nad samym brzegiem oceanu, gdzie spędzimy kolejną noc.
Highlight dnia: Mizen Head, Ship's Head, Zatoka Dunmanus
Dzień 4 - Przez kultową przełęcz Irlandii pod najwyższy szczyt wyspy (87 km, 1000 m)
Po dwóch dniach z długimi etapami przejazdowymi czas na trase nieco łatwiejszą, ale jakże widokową! Znad Zatoki Bantree ruszamy niemal od razu do góry, na jedną z najbardziej znanych i zdecydowanie jedną z najpiękniejszych, górskich tras w całej Irlandii. Healy Pass to 260 m wspinaczki, na dystansie niecałych 6 km- zatem po raz kolejny nie mamy tu "alpejskich" liczb, ale sceneria jest dosłownie powalająca. Droga wiedzie przez całkowicie dzikie, zielone wzgórza, wprost w ścianę monumentalnych skał nad naszymi głowami. Zieleń, biegające wokół stadka owiec, majaczące w oddali morze, totalna cisza... W tym miejscu można się naprawdę zatracić. Zjazd na północ odsłania nam nieprawdopodobny widok na Zatokę Kenmare i Jezioro Glanmore, ale sami do końca nie będziemy wiedzieć, które wody są śródlądowe, a które stanowią otwarty wszechocean- tak ciasno to wszystko się ze sobą tu miesza. W oddali majaczyć będzie najwyższy szczyt Irlandii- Carrantuohill, z przylegającym do niego Parkiem Narodowym Killarney. Tu spędzimy kolejne dwie noce, a do Killarney dojedziemy przez Molls Gap, kolejną przełęcz o wyjątkowej urodzie (9 km, 3%), z której zjedziemy wprost do brzegu jednego z najpiękniejszych jezior Wysp Brytyjskich- Lough Leane. Tu trzeba zatrzymać się na dłużej, dlatego przewidzieliśmy tu dwa noclegi i trasę stacjonarną kolejnego dnia.
Highlight dnia: Healy Pass, Glanmore Lake, Killarney National Park
Dzień 5 - Najstarszy Park Narodowy Irlandii (110 km, 1200 m)
Będąc w Killarney nie sposób nie zostać w tym miejscu na nieco dłuższą chwilę. To tu, u stóp najwyższego szczytu Irlandii, będącego bohaterem wielu pieśni i poematów, utworzono pierwszy w Irlandii Park Narodowy, w którym dosłownie roi się od miejsc wybitnie pięknych. Można by spędzić tu kilka dni na szosie, ale i pieszo i wciąż nie miałoby się dość. My przygotowaliśmy dla Was trasę, na której przejedziemy to co jest kolarską kwintesencją tego pięknego skrawka Irlandii. Zaczynając od objazdu północnego brzegu Lough Leane. Stąd udamy się prosto w góry, na jeden z najbardziej znanych podjazdów Irlandii- Gap of Dunloe. Nie jest to wspinaczka szczególnie trudna, bo na niecałych 6 km pokonujemy około 200 przewyższenia, ale widoki jakich w trakcie niej doświadczamy przebijają te znane z wielu słynnych alpejskich szos. To wrażenie trochę takie, jakbyśmy wjeżdżali szosą w najbardziej niedostępne partie Wysokich Tatr. Z Gap of Dunloe zjeżdżamy na południe i po chwili rozpoczynamy kolejną wspinaczkę, na sąsiedni podjazd na Gap of Molls (9,5 km, 3%), poprowadzony przez niesamowitą Black Valley. Jeśli byliście z nami w marcu w Nowej Zelandii, to tutejszy krajobraz przypomni Wam plenery znane jako filmowy Rohan z Władcy Pierścieni. Chwilę po tym trzeci tego dnia i zarazem ostatni większy podjazd, którym wrócimy na stronę północą. Przed nami niesamowita droga na Ballaghbeama Gap (6,2 km, 3%) z wąziuteńką drogą, z której podziwiać będziemy monumentalne skalne ściany w najbliższym sąsiedztwie oraz nayjwyższy szczyt Irlandii- Carrantuohill na drugim planie. Po zjeździe czeka nas pagórkowata jazda wzdłuż Lough Carragh i powrót do Killarney. Dla chętnych mamy w zanadrzu jeszcze kilka "dokrętek"- jeśli starczy Wam sił to zatopimy się w Killarney National Park jeszcze głebiej :)
Highlight dnia: Gap od Dunloe, Gap of Molls, Ballaghbeama Gap
Dzień 6 - Najwyższa przełęcz Irlandii (130 km, 1000 m lub 170 km, 1510 m)
Po dniu stacjonarnym czas ruszyć dalej w drogę. Zaczniemy spokojnie- pierwsze kilkadziesiąt kilometrów to pagórkowata jazda po południowym brzegu Półwyspu Dingle, o mocno rozbudowanej linii brzegowej z piękną mieszanką jasnych klifów, plaż i soczystej zieleni. W miejscowości Dingle, od której pochodzi nazwa półwyspu mamy mozliwość "obcięcia" pętli wiodącej na sam kraniec półwyspu (odejmujemy wtedy ok. 40 km), ale zachęcamy do przejechania pętli w całości. Krańcowa część cypla pozwala na niemal całkowite odcięcie się od cywilizacji i wyciszenie głowy w majestatycznym, krajobrazie irlandzkich gór stykających się z oceanme, pokolorowanych tu, a jakże, na zielono. Stare ruiny wczesnośredniowiecznych zamków dodają całości jeszcze więcej tajemniczej atmosfery i potegują wrażenie przeniesienia się do innego świata. Po powrocie do DIngle i krótkiej przerwie rozpoczynamy podjazd na najwyższą szosową przęłęcz Irlandii- słynną Conor Pass. To najbardziej "alpejski" z dotychczasowych podjazdów- 5 km z równym, trzymającym nachyleniem w okolicach 7%. Widoki- jak to w Irlandii- nadal zapierające dech w piersiach. Niewielkie jeziorka, potężne ściany gór, nieokiełznana przestrzeń i ta wszechobecna cisza. Powtarzamy to wielokrotnie, ale w tym krajobrazie naprawdę można się zatracić. Po pokonaniu największej tego dnia przeszkody jedziemy dalej na północ cały czas wzdłuż wody, aż do maleńkiego Ballyheigue, gdzie nad samym brzegiem ocenu, przy prześlicznej plaży Ballyheigue Beach, spędzimy kolejną noc.
Higlight dnia: Półwyseop Dingle, Conor Pass
Dzień 7 - Najsłynniejsze klify Irlandii (155 km, 1300m lub 180 km, 1550 m)
Przed nami etap królewski- najdłuższa trasa i najwięcej metrów w pionie do pokonania, ale bez wielkich podjazdów. Pagórkowatą trasą na wschód wyruszymy wzdłuż południowego brzegu estuarium rzeki Shannon, a po 45 km wsiądziemy na prom w Tarbert, którym przedostaniemy sie na drugi brzeg, szerokiej w tym miejscu, przypominającej zatokę morską rzeki. Po opuszczeniu statku nasza trasa wieść będzie nas dalej wzdłuż oceanu- najpierw objazdem kolejnego malowniczego przylądka Loop Head, potem dalej na północny wschód. Dzisiaj, mimo iż nie zaliczymy żadnej większej przełęczy, dojedziemy do absolutnych "klasyków" irlandzkiej przyrody. Rozległe, ukryte kilkadziesiąte metrów poniżej klifów plaże piaszczyste (White Strand Beach), fantazyjnie ukształtowane przez erozję plaże skalne (Seafield) i to co najważniejsze- najsłynniejsze, znane z wszystkich przewodników klify Irlandii: Kilkee Cliffs i Cliffs of Moher. To prawdziwe arcydzieła natury, które po prostu trzeba zobaczyć. Niedaleko nich znajduje się także Doolin- niewielka, słynąca z kolorowej zabudowy wioska- jedno z najbaerdziej fotogenicznych miejsc w Irlandii. Po sesji zdjęciowej ruszamy dalej aż do Burren Hill- niewielkiej przełęczy z zaskakującym zjazdem- wysokość, którą bardzo stopniowo zdobywaliśmy przez ostatnie kilkadziesiąt kilometrów trasy, teraz wytracimy w ciągu jednego, szybkiego zjazdu z patelniami niczym na Stelvio. Tylko zamiast 48 jest ich 5 :) Za to widok na Slieve Carran- skałę orłów, wapienną część tutejszego parku narodowego, to rzecz absolutnie wyjątkowa. Końcowe kilometry pokonamy w zielonym tunelu, a wyjeżdżając z niego trafimy prosto do Dunvary- nadmorskiego miasteczka znanego z okazałego zamku Dunguaire, zdobiącego obrzeża miasta i malowniczy brzeg zatoki Kinvara.
Highlight dnia: Cliff of Moher, Kilkee Cliffs, Burren Hill
Dzień 8 - Przez krainę jezior (130 km, 850 m)
Z Kinvary ruszymy dalej na północ do Galway- największego miasta tej części Irlandii i stolicy hrabstwa. Po wcześniejszych maleńkich miejscowościach mijanych po drodze, to nieco ponad 80-tysięczne miasto będzie sprawiało wrażenie wielkiej metropolii. Zajrzymy tu do centrum, żeby zobaczyć jego piękną, zabytkową część zbudowaną na sieci niewielkich zatok i kanałow, z górującą nad nim.okazałą Katedrą Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Miasto słynie z kultywowania tu tradycyjnego języka irlandzkiego, zatem dogadanie się po angielsku może okazać się nie lada wyzwaniem. Usłyszymy też jak ogromna różnica dzieli te dwa języki. Z Galway udamy się na zachód i jadąc cały czas przy oceanicznej zatoce, dotrzemy do kolejnych nieco większych podjazdów. Daleko za plecami zostawimy główną drogę i wjedziemy w bezkres irlandzkiej, górskiej prowincji. W krótkim czasie znajdziemy się w otoczeniu setek stawów, jeziorek i jezior, Skacząc od brzegu jednego do drugiego, po niewielkich pagórkach, będziemy obserwować kolosalne szczyty, połacie zieleni i błekitu, wysepki (Pinewood Island!!!), półwyspy, zjawiska krasowe... Connemara National Park to istny geologiczny lunapark! Tutejsze krajobrazy to połączenie Norwegii, Szkocji i Tatr w jednym. I na jego obrzeżach spędzimy kolejną noc- w Tully Cross, położonym przy samym oceanie położymy się spać z widokiem na zachód słońca.
Highlight dnia: Galway, Connemara National Park
Dzień 9 - Fiordy, przęłęcze i filmowe krajobrazy (133 km, 1440 m)
Na starcie dzisiejszej trasy cofniemy się nieco na południe, ale zupełnie inną droga niż ta, którą przyjechalismy do Tully Cross. Trzymając sie bliżej oceanu dojedziemy do Clifden- oszałamiająco wciśniętego między góry miasteczka, z którego wyjeżdża się prosto na jeden z najpiękniejszych drogowych fragmentów irlandzkiego wybrzeża- Sky Road. To wąska droga poprowadzona granią niewielkiego masywu wychodzącego z miasta prosto na ocean. Można przyjechac tu dzień wcześniej na oszałamiający zachód słońca, ale ogromne wrażenie robi również godzinach porannych, a krótkie zjazdy na jej przebiegu, sprawiają wrażenie jakbyśmy mieli zaraz wpaść do wody. Po zatoczeniu koła miniemuy Tully Cross i udamy się dalej na północ aż do najprawdziwszego fiordu! Killary Fjord to polodowcowa zatoka, która wcina się wgłab lądu na aż 16 km- objedziemy całą jej wschodnią część i wjedziemy dalej w góry po jej północnej stronie, która uchodzi za najmniej dostępną- wiodą tędy tylko dwie wąskie drogi, a przedostanie się w wyższe partie aż do szczytów sięgających ponad 800 m n.p.m. i wyrastajacych wprost z oceanu, możliwe jest tylko górskimi, pieszymi szlakami. Chwilę za fiordem, dojedziemy do jednego z najważniejszych punktów całego wyjazdu i jednego z najpiękniejszych podjazdów (i zjazdów) na trasie: Sheeffry Pass. Liczby nie zrobią na Was wrażenia (ok 3 km i 7%, lub licząc od samego dołu 8 km i 2%), ale widok już tak! Zjazd z Sheffry Pass to kwintesencja Irlandii i Wysp Brytysjkich- obłe góry, trawersująca ich zbocze dróżka ogrodzona kamiennym murkiem, jeziorka, zielone połacie trawy, rzeczki, strumienie i biegajace owce. Tu jest jak w filmie. Do filmowych plenerów dojedziemy zresztą już nazajutrz :) A w położonym blisko wody Westport spędzimy ostatnie dwie noce.
Highlight dnia: Sky Road, Killary Fjord, Sheeffry Pass
Dzień 10 - Duchy Inisherin (133 km, 1300 m)
Ostatni dzień wyjazdu to pętla stacjonarna śladem jednego z najciekawszych filmów ostatnich lat. Z pięknego, klimatycznego Westport ruszmy na zachód aż do Achill Island. Pojedziemy południowym skrajem półwyspu Currane, droga wiodącą non stop nad brzegiem oceanu, aby z niego przedostać się krótkim, zabytkowym mostem zwodzonym na wyspę Achill. To tu kilka lat temu Martin McDonagh nakręcił fenomenalny film "The Banshees of Inisherin" z Brendanem Gleessonem i Colinem Firthem w rolach głównych. Jeśli nie widzieliście tego filmu, to warto go nadrobić przed wizytą na Achill Island- w mig pojmiecie dlaczego to właśnie ją wybrał do przedstawienia sielankowej Irlandii reżyser znany również z wybitnych "Siedmiu Billboardów za Ebbing, Missouri". Postaramy się przejechać jak największją pętlę po tej wyspie, ale nawet jej bazowa wersja, która proponujemy na mapie, zawiera w sobie mnóstwo piękna. Pierwszym przystankiem na zdjęcia będą cudowne klify White Cliffs of Ashleam, gdzie z pewnością migawki w Waszych aparatach będą miały sporo roboty. Stąd zatoczymy pętlę na północ i odbijemy na ślepy zakończony podjazd na szczyt Minaun, z którego rozpościera się 360-stopniowy widok na dosłownie cała wyspę. Podjazd ten będzie jednocześnie najtrudniejszą hopką na całym wyjeździe :) 2,8 km i ponad 320 m przewyższenia, co wg prostego rachunku daje ponad 11,5% średniego nachylenia- idealnie na finał wyjazdu! Z Minaun, po zjeździe na dół wrócimy do Wesport północną częścią Płw. Currane, w dużej mierze poruszając się drogą rowerową Great Western Greenway. Całość zakończymy Guinessowym toastem w Wesport.
Highlight dnia: Achill Island, Minaun, White Cliffs of Ashleam
Dzień 11 - Przejazd do Dublina, wylot do Polski
W godzinach przedpołudniowych wsiadamy do pociągu w Westport i jedziemy do Dublina. Popołudnie spędzimy zwiedzając centrum miasta. Wylot do Polski w godzinach wieczornych. BUs z rowerami i bagażem odpływa z Dublina w godzinach popołudniowych.
Zarezerwuj swoje miejsce i jedź z nami
Radość z odkrywania i jazdy najpiękniejszymi trasami, w gronie pasjonatów kolarstwa.
Terminy:
18 - 28.06.2026
Cena:
7700 zł
Cena zawiera:
-
Zakwaterowanie w domkach, hostelach, pensjonatach
-
Śniadania
-
Transport rowerów i bagaży na trasie Polska- Irlandia-Polska (odbiory: Kraków, Katowice, Wrocław)
-
Transfery lotniskowe
-
bilety kolejowe
-
bilety na prom
-
Przewóz bagażu samochodem na odcinkach przejazdowych
-
Opiekę przewodników-pilotów
-
skarpetki i bidon MJPro Tour
-
pakiet żeli i batonów na trasę
-
Zaplanowane trasy na każdy dzień (pliki gpx, opis)
-
Ubezpieczenie KL, NNW,
-
Składkę na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny
-
Uśmiechnij się, nasz pilot będzie robić zdjęcia!
-
Niezapomniane przeżycia dzielone z pasjonatami kolarstwa
Na czym będziesz jeździć?
W cenie zawarty jest transfer Twojego roweru.
Możliwość wynajęcia roweru z wypożyczalni MJPro Tour:
-
Bianchi Sprint, rama karbonowa, napęd Shimano 105 disc, 12s (900 zł)
Czy ten wyjazd jest dla mnie?
Nasza kategoria wyjazdu: pagórkowaty.
W Irlandii niemal cały czas jedziemy terenem pofałdowanym, bez większych podjazdów. Największa wspinaczka na całej trasie ma ok 6,5 km długości i 6% średniego nachylenia, pozostałe podjazdy w granicach 3-4 km.
Możliwość indywidualnego “rest day” w niektórych dniach. Zazwyczaj możliwość modyfikacji trasy - wydłużenia/skrócenia wedle preferencji uczestnika
Rekomendowane loty:
Ryanair, Kraków - Shannon: 17:40 - 19:50
Ryanair, Dublin - Kraków: 19:30 - 23:20
Ryanair, Warszawa- Dublin: 11:05 - 13:05
Ryanair, Dublin- Warszawa: 21:30 - 01:15
Wspomnienia z Irlandii
Niesamowite wspomnienia, z jednej z najlepszych rowerowych miejscówek, przejechanej w świetnym gronie
.png)



















