top of page

NOWA ZELANDIA
GRAVEL

Wybierz się na drugi koniec świata
i przeżyj kolarską przygodę życia!

Dwa tygodnie gravelowej eskapady przez najlepsze

szlaki południowej wyspy Nowej Zelandii.

Od filmowych plenerów Władcy Pierścieni

po monumentalne krajobrazy Fiordlandu!

W programie m.in.:

Alps 2 Ocean Cycle Trail, Płw. Otago, Mt. Cook, Jez. Tekapo, Jez. Wakatipu, Lake Dunstan Trail

Dystans: 1753 km

Przewyższenia: 19140 m

Średnio dziennie: 117 km

Średnio dziennie: 1276 m

Wyjazd: 18 dni / 17 nocy

Przelot samolotem

5.03 - 22.03.2026

Queenstown (2 noce)
Blue Dolphin Motel (1 noc)
Lakes Edge Holiday Park (1 noc)

Mountains Chalets Motel (2 noce) 
Otemata Escapes (1 noc)
Peter's Farm Lodge (1 noc)
755 Regal Court Motel (2 noce)
Clutha Gold holiday park (1 noc)
Harvest Park Studios (1 noc)
Mossburn Railway Hotel (1 noc)
Arran Motel (2 noce)

Queenstown (2 noce)

Nowa Zelandia – owiany mistycyzmem kraj, rozciągający się na dwóch wielkich wyspach, będący synonimem „drugiego końca świata”. Gravelowy raj dla poszukiwaczy kolarskich przygód!

 

Przygoda
 

Edoras, Lothlórien, Gondor... Te nazwy na pewno nie są Wam obce – chyba każdy pamięta i ma przed oczami spektakularne krajobrazy z ekranizacji Władcy Pierścieni z początku XXI wieku. Chyba nie musimy Was przekonywać, że widziane na żywo robią jeszcze większe wrażenie!
 

Zapraszamy na dalekie Antypody, do Nowej Zelandii – na wyjazd, który zapamiętacie do końca życia i na który być może całe życie czekaliście. Zabierzemy Was na najlepsze szutrowe i asfaltowe trasy Południowej Wyspy. Odwróceni do góry nogami, przemierzać będziemy rozległe tereny regionów Canterbury, Fiordlandu i Te Waipounamu.

 

Dlaczego gravelem, a nie szosą?

Przede wszystkim dlatego, że asfaltowych dróg w Nowej Zelandii jest stosunkowo niewiele. Poza tym – to, co najpiękniejsze i najbardziej spektakularne, skrywa się w miejscach dostępnych wyłącznie szutrowymi trasami. A te łączy jedno wspólne hasło: Great Rides of New Zealand.
 

To zbiór kilkunastu najpiękniejszych tras, rozsianych po obu wyspach. Wybrać najlepsze z nich to nie lada wyzwanie, bo każda oferuje coś innego i każda oszałamia swoją urodą. Przygotowując program wyjazdu, wybraliśmy i połączyliśmy te, które – naszym zdaniem – tworzą najlepszą układankę. Pozwoli ona na dogłębną eksplorację całego południa Nowej Zelandii: od Góry Cooka po Pacyfik, od Christchurch po urokliwe Queenstown. Po drodze czekają Was niepowtarzalne widoki na baśniowe jeziora, monumentalne masywy górskie, rozległe prerie i potężne rzeki.

Nowa Zelandia będzie czymś, czego jeszcze nie przeżyliście!

Noclegi i wyżywienie

​​

Noclegi zarezerwowaliśmy w klasycznych nowozelandzkich hotelach, pensjonatach i domkach. Część kwater oferuje śniadania – w pozostałych będziemy przygotowywać je osobiście lub korzystać z usług sąsiednich kawiarni i restauracji.

Nowa Zelandia charakteryzuje się ogromnymi, niezamieszkałymi przestrzeniami, stąd bardzo często noclegi, w których śpimy są jedyną dostępną opcją zakwaterowania, niekiedy w promieniu kilkudziesięciu kilometrów. 

Wyjazd ma charakter wędrowny – przemieszczamy się z miejsca na miejsce, co umożliwia najlepszą eksplorację Nowej Zelandii. W niektórych bazach nocujemy po 2 lub 3 noce.

Wsparcie na trasie
 

Podczas jazdy możesz liczyć na pełne wsparcie naszego profesjonalnego zespołu. Bagaże przewożone będą przez bus wynajęty na cały okres wyjazdu – będzie on również służył jako wsparcie w razie awarii na trasie.

Piloci MJPro Tour to doświadczeni kolarze, których łączy pasja do jazdy na rowerze. Zapewnią bezpieczeństwo, pomogą w czerpaniu radości z jazdy i zadbają o to, by każdy uczestnik wrócił z niezapomnianymi wspomnieniami.

 

Wszyscy uczestnicy otrzymają dostęp do plików tras, dzięki czemu każdy będzie mógł jeździć w grupie bądź we własnym tempie.

Image by Anja Polic

Ocena: 10/10

"Z MJPro Tour spełniłem swoje kolarskie marzenia. Dziękuję :) "

Uczestnik, lipiec 2025

Program

Ty możesz skupić się na jeździe - my zadbamy o całą resztę.

Jeździmy w duchu social-ride, no drop (czekamy na szczytach).
Staramy dopasowywać kolejność i same trasy w miarę możliwości do panującej pogody oraz formy uczestników.
Poszczególne trasy i ich kolejność mogą być modyfikowane pod indywidualne preferencje. 

W razie chęci/potrzeby rekomendujemy Rest Day, oferujemy także trasy recovery ride w większości miejsc.

Dzień 0: Przylot do Nowej Zelandii

Wylot z Polski 3.03. Przelot na miejsce trwa ok 35 godzin, z dwoma przesiadkami: ok 8-9 godz. w Doha i ok 2 godzin w Melbourne lub Sydney. W Christchurch lądujemy 5.03 lokalnego czasu. Po przylocie na lotnisko ZQN czeka nas transfer busem do centrum miasteczka, gdzie po dotarciu rozkładamy rowery i przygotowujemy się do podboju południowej wyspy Nowej Zelandii. Walizki rowerowe zostawiamy na cały okres wyjazdu w Queenstown, w zamówionym magazynie.


 

Dzień 1: Szlakiem dawnych kopalni (65-100 km, 1300-2500 m)

Nowozelandzką​ przygodę zaczniemy od drogi, którą wypatrzyłem z góry, z okna samolotu, kiedy lądowałem tu po raz pierwszy. Moją uwagę zwróciła przepiękna, kręcąca się przez dzikie góry nitka o wyraźnym kolorze szutru premium. Już dzień później byłem na niej na rowerze. Skippers Road- bo o niej mowa, to stary, w pełni szutrowy, zabytkowy szlak, który wiedzie do nieczynnej już, ale funkcjonującej tu w XIX wieku, kopalni złota, kanionem Shotover River, wokół masywu Coronet Peak. Top prawdziwy kolarski rollercoaster. Po zjechaniu z głównej drogi, wiodącej do ośrodka narciarskiego Coronet, wjeżdżamy na dziki, górski szuter i niekończącą się liczbą zakrętów, hopek, zjazdów, brodów i mostków powoli jedziemy wzdłuż kanionu w górę rzeki. Droga jest ślepa, więc możemy z niej zawrócić w każdym momencie, ale zachęcamy wszyskich aby dojechać przynajmniej do zabytkowego, niestety obecnie zamkniętego już, mostu Skippers Bridge, zawieszonego 100 m nad rwącym nurtem rzeki Shotover. To miejsce to prawdziwy raj dla zmysłów. Niesamowite kolory i malowniczość tutejszych gór, dosłownie zwala z nóg, do tego obcujemy tu z całkowitą ciszą, a odczuwalna potęga natury jest tu ciężka do opisana. Kawałek za mostem droga kontynuuje swój bieg w górę rzeki i w moment przenosimy się do krajobrazów tak dobrze znanych nam z trylogii o Władcy Pierścieni. Do Queenstown wrócimy tą samą droga, ale nie myślcie, że będzie mniej ciekawie. Poruszanie się tą drogą w odwrotnym kierunku otwiera zupełnie nowe widoki i zachwyca z każdym przejechanym metrem na nowo. W zeszłym roku gościliśmy na tej trasie dwukrotnie- przyciąga jak magnes.

Highlights: Skippers Road, Branches Road

Dzień 2: Na południe przez dzikie ostępy Canterbury (75 km, 800 m)

​Pierwszy dzień przejazdowy zaczniemy od 3-godzinnego transferu busem do niewielkiego Fairlie, w którym siądziemy na rowery i ruszymy na południowy wschód w kierunku brzegu Pacyfiku. Po naszej lewej stronie, w oddali, majaczyć będą ośnieżone szczyty Alp Południowych, ale my dziś będziemy się od nich oddalać. Po kilku kilometrach asfaltowego wyjazdu z miasteczka odbijemy na pierwszy i największy tego dnia, szutrowy podjazd na Brothers Road, na której momentalnie przeniesiemy się w tereny przypominające Szkocję i Irlandię- rozległe, zielone wzgórza, mnóstwo owiec i fantastycznie poprowadzona granią droga, to dokładnie to, czego oczekujemy od kolarstwa z etykietą "gravel". Chwilę później krótka, śmieszna hopka na szczyt o wdzięcznej nazwie- Mount Gay, a po nim, w drugiej części dnia nasza trasa zacznie pomału tracić wysokość, aż do wybrzeża Oceanu Spokojnego. Tu, w całkiem sporym jak na nowozelandzkie warunki miasteczku Timaru (27 tys. mieszkańców), spędzimy kolejną noc, a wieczorem spróbujemy szczęścia i wybierzemy się na brzeg zatoki aby zobaczyć żyjące tu dziko... pingwiny!

​​​​​​

Highlights: Fairlie, Brothers Road, Timaru


 

Dzień 3: Wjazd w Alpy Południowe (125 km, 894 m)

Po jednym noclegu spędzonym nad brzegiem Pacyfiku, ruszymy dziś z powrotem wgłąb lądu, ale kierując się na północny zachód. Tak jak wczoraj jechaliśmy głownie w dół, tak dzisiaj zdecydowanie będziemy nabijać metry do góry. Zaczniemy spokojnym pofalowanym podjazdem na Pareora George Road- jedną z najpiękniejszych asfaltowych dróg na południowej wyspie. Mimo iż filmowy Hobbiton kręcony był na północnej wyspie, to tu poczujemy się tak, jakbyśmy przenieśli sie do Shire. Po jakimś czasie skręcimy znowu na szuter, na którym czeka nas największe wyzwanie tego dnia- słynna Mackenzie Pass, nazwana tak dla upamiętnienia złapania tu lokalnego złodzieja owiec- Jamesa Mackenziego. Podjazd na przełęcz to nieregularna wspinaczka przez całkowicie dzikie tereny, aż na wysokość 780 m n.p.m. Co ciekawe zjazd  z przęłeczy na zachód nie jest typową "nagrodą" po podjeździe, w trakcie której lecimy dłuuugo w dół, jak to zazwyczaj bywa w górach. Zamiast tego czeka nas krótki zjazd po szutrze, a po nim otworzy się przed nami widok, któru trudno ogarnąc wzrokiem. Ogromny płaskowyż, ciągnący się aż do południowo-wschodniej ściany Alp Południowych, którego wysokość oscyluje między 500 a 700 m n.p.m. Kolejne 40 km przejedziemy pokonując tą niesamowitą, rozległą przestrzeń, aż  dotrzemy do brzegu jednego z najbardziej znanych jezior południowej wyspy Nowej Zelandii- polodowcowego Jeziora Tekapo, którego głębokość sięga 120 m. Turkus tutejszej wody wydaje się być wyjęty żywcem z filtru na Instagramie, a wrażenia estetyczne spotęgowane są przez bujną, górska roślinność porastającą jego brzegi i wystające znad horyzontu, często ośnieżone, szczyty Mount Hutton i Mout Sibbald. Tu spędzimy kolejną noc, a chętnym proponujemy popołudniową "dokrętkę" wzdłuż wschodniego brzegu jeziora- poprowadzona jest tędy przepiękna szutrówka, z której wręcz nie chce się zjeżdżać. A wieczorem warto bedzie podejść do położonego "po sąsiedzku" obserwatorium astronomicznego, ulokowanego na niewielkim wzgórzu nad jeziorem. To miejsce znane jest na całym świecie, jako jedno z najlepszych do obserwacji południowego nieboskłonu.

Highlights: Pareora George Road, Mackenzie Pass, Lake Tekapo,

Dzień 4: Między najpiekniejszymi jeziorami Nowej Zelandii (100 km, 820 m)

Po noclegu nad brzegiem jeziora Tekapo udamy się dziś na chwilę na północ, zachodnim brzegiem jeziora, żeby spojrzeć w ciągu dnia na jego niezwykłą panoramę. Stad udamy się na zachód na szutrową drogę marzeń- Braemar Road. Po krótkim podjeździe i przejechaniu niewielkiej przełęczu otworzy się przed nami panorama całego południowego zbocza Alp Południowych, dosłownie wystającego wprost z tafli przepięknego jeziora Pukaki. Po prawej, na północy ukaże się ona... Mt. Cook- najwyższa góra Nowej Zelandii. Dziś będziemy patrzeć na nią z nieco większej odległości, ale już teraz będzie robić ogromne wrażenie. Braemar Road poprowadzi nas w dół aż do brzegu jeziora Pukaki, którym od tego momentu pojedziemy na południe wyjątkową, szutrową drogą dla rowerów. To kwintesencja szutrów "premium"!​ Tym szlakiem dojedziemy aż do południowego krańca jeziora, aby potem fantastycznym singlem, przez niezmierzone nowozelandzkie stepy dotrzeć do naszej bazy na kolejne dwa dni: Twizel.

Highlights: Lake Tekapo, Braemar Road, Lake Pukaki

Dzień 5: Alp 2 Ocean, cz. 1. (135 km, 950 m)

Dzisiejszą trasę będziecie wspomionać przez długie lata. Z samego rana udamy się na półnioc, zachodnim brzegiem jeziora Pukaki. Przez ponad 50 km będziemy podziwiać niesamowitą panoramę cudownego jeziora polodowcowego z najwyższą partią Alp Połudnowych, zamykającą jego obszar od północy, wschodu i zachodu. W ten sposób dojedziemy aż do podnóża najwyższego szczytu Nowej Zelandii- monumentalnego masywu Mt. Cook/Aoraki, którego wysokość sięga 3724 m npm, a jego ściana Caroloine Face o wysokości 2500 m jest równie ikoniczna jak północna ściana Eigeru w Swajcarii. Po dojechaniu do bram Parku Narodowego czeka nas przeprawa przez wypływającą spod lodowca rzekę Tasmana, na jej wschodni, lewy brzeg. Problem w tym, że jej koryto jest na tyle szerokie i rozczłonkowane, że nie sposób znaleźć tam żadnej drogi ani mostu... Przeprawimy się przez nią HELIKOPTEREM! U jej brzegów funkcjonuje swego rodzaju powietrzna taksówka, która zabiera na swój pokład turystów wraz z rowerami! Przez ok 20 minut lotu, podziwiać będziemy najlepszy z możliwych widok na Alpy Południowe i Jezioro Pukaki. Po wylądowaniu na drugim brzegu udamy się na południe ​górną częścią sławnego szlaku kolarskiego Alp 2 Ocean, na którym spędzimy najbliższe 2 dni. Szlak poprowadzony jest przez najpiękniejsze zakątki północnej części Canterbury, oferując niekończące się spektakularne widoki.​

Highlights: Aoraki/Mt. Cook, Rzeka Tasmana, Lake Pukaki, lot helikopterem


 

Dzień 6: Alp 2 Ocean, cz.2.  (115 km, 980 m)

Dzisiejsza trasa będzie kontynuacją szlaku Alp 2 Ocean. Z Twizel wyjedziemy na zachód i juz na samym początku zahaczymy o niewielkie jezioro Ohau- mniej znane od większego brata Pukaki, ale równie piękne. Tutejszy układ gór wpadających wprost do wody, do złudzenia przypomina widoki, które znamy z Norwegii; czy to z Lofotów czy z Fiordów, na które zabieramy Was co roku w lipcu. Od jeziora odbijemy na południe, włączając się już w właściwy ślad szlaku Alp 2 Ocean. Koła naszych graveli zabiorą nas na niesamowicie widokową trasę, której szuter wije się  w lewo i prawo, w górę i w dół, cały czas przy brzegu rozczłonkowanego jeziora Waitaki. Będziemy tu całkowicie odcięci od cywilizacji, a obcowanie z tutejszą naturą pozwoli na całkowite zatracenie się w pięknie, przyrodzie i totalnym spokoju. To jeden z ikonicznych nowozelandzkich szlaków i pobyt na południowej wyspie po prostu nie może obyć się bez przejechania go na rowerze. Fantastycznie poprowadzone po zboczach gór, szutrowe single będziecie wspominać przez długi czas!

Highlights: Jezioro Waitaki, Alp 2 Ocean Trail


 

Dzień 7: Alp 2 Ocean + Danseys Pass (165 km, 2035 m)

Doliną rzeki Waitaki wyruszamy dalej na południe trzymając się szlaku Alp 2 Ocean. Szutrową droga dojedziemy aż do Duntroon, w którym podziwiać będziemy mogli malowidła skalne Maorysów. Stąd odbijemy od szlaku na południowy zachód i od razu po wyjeździe z miasta będziemy mieli możliwość zobaczenia wyjątkowego zbioru formacji skalnych Elephant Rocks. To powstałe na skutek erozji rzecznej wapienne ostańce, których obłe i masywne kształty sprawiają wrażenie skamieniałych słoni. Chwilę po wizycie w rezerwacie rozpoczynamy największą wspinaczkę tego i ostatnich kilku dni- Danseys Pass. Przełęcz, choć nie jest długa (ok. 6 km- w zależności skąd liczyć jej początek), to charakteryzuje się sporym nachyleniem, wynoszącym średnio ok 9%. Do góry zawiedzie nas wspaniały szuter, wijący się nad zielonymi, niesamowicie plastycznymi zboczami pojedynczych szczytów pasma Kakanui. Gwarantowane fantastyczne widoki i kojący spokój górskich łąk! PRzy dobrej widoczności, z przęłeczy dostrzeżemy oddalony o ponad 50 km brzeg Pacyfiku,.  Z Danseys czeka nas częściowo szutrowy, częściowo asfaltowy zjazd, którym dojedziemy najpierw do Naseby, w którym będziemy mogli podziwiać potęzne sekwoje, a potem dalej w dół do Rainfurly szlakiem Otago Rail Trail- dzisiejszą noc spędzimy na niewielkiej, niesamowicie klimatycznej, zabytkowej farmie, położonej w bliskim sąsiedztwie rzeki Taieri.​​

Highlights: Elephant Rocks, Danseys Pass


 

Dzień 8: Szlakiem dawnej kolei (152 km, 1561 m)

Ruszamy na południowy wschód i pierwsze kilkadziesiąt kilometrów pokonamy dziś łagodnie wiodącym w dół szutrem, po wschodniej stronie gór Rock and Pillar, trasą wytyczoną po dawnej linii kolejowej Otago Central Rail; Po drodze przejedziemy zabytkowymi wiaduktami i tunelami które "wypłaszczają" połączenie pomiędzy kolejnymi dolinami i odnogami masywu. Będziemy tu całkowicie oddzieleni od ruchu samochodowego- ten poprowadzony jest główną drogą krajową, a my rozkoszujemy się ciszą i dziką naturą otaczającą szlak. Większe trudności zaczną się w drugiej części dnia- po dojechaniu do Middlemarch, czeka nas seria kilkunastu krótkich (max 2 km) podjazdów i zjazdów z nachyleniem od 4 do 9%. Jadąc tym rollersoasterem dotrzemy aż do masywu Mt. Hyde, gdzie sceneria zacznie się zmieniać niemal co zakręt: od stromych zboczy górskich kanionów, aż po rozległe, malownicze, zielone tereny rolnicze niczym wyjęte ze szkockich Highlandsów.  Szlak George King Memorial Drive zawiedzie nas aż do Dunedin, do samego Oceanu Spokojnego, nad którym spędzimy najbliższe dwie noce.

Highlights: Rock and Pillar, George King Memorial Drive


 

Dzień 9: Na spotkanie z lwami morskimi (62 km, 573 m)

​Dzisiejsza trasa pozwoli nam na spokojne rozjechanie nogi przed kolejnymi długimi dniami spędzonymi w siodle. Dunedin- największa miejscowość wschodniej części Otago, to przepięknie położone nad Zatoką Otago, stutysięczne miasto, będące prawdziwą perła architektoniczną i urbanistyczną Nowej Zelandii. To swoisty odpowiednik San Francisco, oddalonego stąd zaledwie o szerokość Oceanu Spokojnego ;) Tu znajdziemy oficjalnie najstromszą ulicę świata- Baldwin Street, której średnie nachylenie wynosi 18%, a maksymalne dochodzi do 38%! To jednak dla chętnych. My dziś udajemy się na zachód od Dunedin na rundę po Półwyspie Otago, oddzielającym od południa zatokę o tej samej nazwie od otwartego Oceanu. To silnie rozczłonkowany kawałek lądu, ukształtowany w dużej mierze przez aktywność wulkaniczną. Trasa w kierunku oceanu poprowadzone jest jego górną częścią i oferuje fantastyczne widoki na przepięknie ukształtowane wybrzeże, pełne klifów i ciasnych zatok. Stałymi mieszkańcami tego kawałka lądu są... lwy morskie i pingwiny! Występują tu ich dwa podgatunki: pingwin mały oraz pingwin żółtooki. Popołudniami wracają z wody i można je wypatrzyć na brzegach półwyspu. Mamy nadzieję, że nam też będzie to dane. Do Dunedin wrócimy północną częścią półwyspu, jadąc cały czas przy wodach zatoki Otago. Wieczór spędzimy w Dunedin na zwiedzaniu zabytków i wspólnym wyjściu na kolację.​


Highlights: Półwysep Otago, Baldwin Street


 

Dzień 10: Szlakiem dzikich rzek (161 km, 1683 m)

Po nieco spokojniejszym dniu nad Oceanem w Dunedin, czas na kolejny długi etap przejazdowy- tym razem wracamy znowu na północ. PIerwsze 40 km wyjazdowe z Dunedin, to łatwa płaska trasa na zachód. Po tym dystansie odbijamy w prawo do góry i wzdłuż rzeki Waipori zaczynamy stopniową wspinaczkę aż do malowniczych, położony w gęstej zieleni wodospadów o tej samej nazwie. Krótko po zobaczeniu wodospadów czeka nas najtrudniejszy fragment dzisiejszej trasy- 2,5 km szutrowy podjazd o średnim nachyleniu prawie 12%. Nogi trochę zapieką, ale nagrodą będzie wyjechanie na niezwykle malowniczy płaskowyż, którego ozdobą jest sztuczne jezioro Mahimerangi wzdłuż którego pojedziemy serią krótkich podjazdów po pofałdowanym, zielonym terenie. Stąd zjedziemy do doliny rzeki Clutha, która spływa z gór aż do oceanu. Kolejne kilkadziesiąt kilometrów pokonamy fantastyczną, wydawac sie może, że płaską, ale tak naprawdę bardzo krętą i interwałową szutrówką, wytyczoną po stromych zboczach okalających koryto rzeki. Tak dostaniemy sie aż do Roxburgh- naszego kolejnego przystanku na nocleg. To miasto to prawdziwa stolica najbardziej popularnego nowozelandzkiego przysmaku- klasycznych "pies", wypełnionych różnego rodzaju farszami. Znajduje się tu siedziba firmy Jimmy's Pies, której ciacha uznawane są za najlepsze w całej Nowej Zelandii.


Highlights: Waipori Falls, Jezioro Mahimerangi, Rzeka Clutha


 

Dzień 11: Lake Dunstan Trail (87 km, 960 m)

Kontynuujemy jazdę w górę rzeki Clutha. Pierwsze kilkanaście kilometrów pokonamy asfaltem, potem szutrem, a potem... wskoczymy na motorówkę, którą popłyniemy wzdłuż przepięknego kanionu Cluthy aż do okolic Alexandry. Mimo iż już będzie pieknie, a otaczajacy nasteren pomiędzy pasmami Cairnmur i Dunstan będzie wyjątkowo malowniczy, to prawdziwe szaleństwo dopiero przed nami. Po krótkiej przerwie w miejscowości Alexandra wjedziemy na szutrowy szlak przy rzece Clutha, a tym szlakiem wjedziemy na największą atrakcję rowerową tego regionu: Lake Dunstan Trail. Podczas gdy główna droga nr 5 odbija na wschodni brzeg rzeki i jeziora, my kierujemy się na jego przeciwległy, zachodni brzeg. Przed nami 55 km niesamowitej drogi, poprowadzonej po skalnych klifach, podwieszonych nad przepaścią drewnianych mostach, pełnych serpentyn szutrowych podjazdach i zjazdach, cały czas kilkadziesiąt metrów nad taflą wody zalewu Dunstan. Jedną w wielkich atrakcji tego szlaku jest most wiszący, spajający dwa krańce kanionu- 85 metrowy most Hugo Bridge,  rozciągnięty wysoko nad jego dnem. Ten niesamowicie widowiskowy szlak kończy się w Cromwell- turystycznym, znanym z produkcji doskonałego Savignon Blanc miasteczku, w sercu gór, w którym spędzimy najbliższą noc.


Highlights: Hugo Bridge, Lake Dunstan


 

Dzień 12: Nevis Road i najwyższa przełęcz drogowa Nowej Zelandii (120 km, 1998 m)

Dzisiaj zapomnimy o asfalcie przez niemal cały dzień. Od Cromwell  ruszymy na południe do Bannockburn, skąd rozpoczniemy długą, piękną wspinaczkę droga Nevis Road, To górska droga z prawdziwego zdarzenia: szeroki, kręty szuter, raz trawersujący zbocze góry, innym razem wiodący przez jego grań. Cąły czas towarzyszyć będzie nam niesamowicie otwarta przestrzeń i perspektywa na kilkadziesiąt kilometrów, zakończona stromymi zboczami Alp Południowych. Największa trudność pojawia się od razu po wyjechaniu z Bannockburn: 9,5 km podjazd o średnim nachyleniu 9% na Duffers Saddle- najwyższą drogową przełęcz Nowej Zelandii, położoną na wysokości 1300 m n.p.m. Przełęcz to raj dla fotografów- malowniczość i  plastyczność tego miejsca jest ciężka do opisania słowami, a jazda przez te tereny to zapiera dech w piersiach- nie tylko ze względu na nachylenie podjazdu :) Cała trasa Nevis Road łączy dwa kluczowe dla kolarstwa gravelowego szlaki tej części Nowej Zelandii: Lake Dunstan Trail, który pokonaliśmy dzień wcześniej oraz Around the Mountains Trail, którym pojutrze dostaniemy się do Queenstown.

Aż do 80 km oscylować będziemy na wysokościach od 800 do 1100 m n.p.m, jadąc przepiękną doliną meandrującej rzeki Nevis, której wody pokonamy w bród... 28 razy! Po dojechaniu na koniec płaskowyżu czeka nas 500 m deniwelacji i zjazd Mossburn, położonego na pagórkowatym terenie otoczonym przez trzy pasma górskie, gdzie w niewielkim hotelu otworzonym w budynku dawnego dworca kolejki spędzimy kolejną noc.

Highlights: Nevis Road, Mossburn, Duffers Saddle


 

Dzień 13: Wjazd do Fiordlandu, Around the Mountains Trail (111 km, 720 m)

Dzisiaj proponujemy dzień 


HIghlights: Around the Mountains Trail, Fiordland National Park


 

Dzień 14: Rejs po Milford Sound

Dzisiaj odpoczniemy nieco od roweru. Z samego rana zabierzemy Was do MIlford Sound- bodaj najbardziej fotogenicznego i uznawanego za najpiękniejsze miejsca na południowej wyspie Nowej Zelandii. Sama droga busem do słynnego fiordu obfitować będzie przez ponad 120 km w widoki "nie z tej ziemi". A wisienką na torcie będzie dwugodzinny rejs po fiordzie z możliwością obserwacji spektakularnych widoków i życia wodnego w nieskrępowanej formie. To będzie dzień, w którym Wasze aparaty zagotują się od liczby klikniętych zdjęć :)


HIghlights: Milford Sound


 

Dzień 15: Dookoła gór aż do słynnego Queenstown (120 km, 950 m)

Opuszczamy Te Anau i po kilkunastu km jazdy asflatem wjeżdżamy na szuter, z którego nie zjedziemy już aż do końca dzisiejszej trasy. A ta, wiedzie nas na północ, szlakiem Around The Mountains Trail,  który, jak sama nazwa wskazuje, poprowadzony jest wokół masywu Eyre Mountains aż do brzegu jeziora Wakatipu. Zanim jednak dojedziemy do wody, czeka nas ponad 90 km prawdziwej kolarskiej ekstazy- szlak to istna uczta dla oczu, oraz prawdziwe ukojenie dla duszy. Dominuje tu cisza i spokój, a cała, dostarcza niesamowitych wrażeń estetycznych. W dużej mierze dlatego, że przez cały odcinek będziemy całkowicie odcięci od cywilizacji. Wyobraźcie sobie cały teren między Krakowem a Podhalem, całe 80-90 km, ale z usuniętymi wszystkimi zabudowaniami! Tu mieszka tylko natura. Wrażenie jest wprost niemożliwe do opisania słowami. W połowie drogi warto odbić na chwię do Mavora Lakes- dwóch wysokogórskich jezior, stanowiących obecnie rezerwat przyrody. To jedno z najbardziej pocztówkowych miejsc w Nowej Zelandii. Kręcono tu finałowe sceny "Drużyny Pierścienia", kiedy Frodo odpływał wraz z Samem przez filmową Anduinę na drugi brzeg po bitwie z Uruk Hai. Po osiągnięciu 700 m n.p.m, czeka nas kilka kilometrów jazdy rozległym płaskowyżem, a po nim szybki zjazd do doliny Von, którą dojedziemy aż do jeziora Wakatipu. Jadąc przy brzegu, doptrzemy aż do Walter Peak, gdzie wsiądziemy na statek, którym przedostaniemy się na druga stronę jeziora aż do Queenstown. Na statku funkcjonuje restauracja, a widoki z tafli jeziora na okoliczne szczyty są jedyne w swoim rodzaju. Po dopłynięciu do Queenstown czeka nas już tylko kilka km przez miasto do kolejnej kwatery, w której zostaniemy na kolejne 2 noce już do końca wyjazdu.


HIghlights: Around the Mountains Cycle Trail, Mavora Lakes, rejs TSS Earnslaw


 

Dzień 16: Śladami Władcy Pierścieni- filmowy Rohan i Anduina (95 km, 1200 m)

Dzisiejsza runda to trasa, która poprowadzi nas na wschód od pieknego Queenstown w serce Alp Południowych. Dotrzemy niemal do Cromwell, w którym byliśmy kilka dni wcześniej, ale nasza trasa nieco wcześniej zakręci na północ, aby wrócić potem na zachód do Queenstown. Po drodze czekają nas same fimowe widoki: zaczniemy od miejsc, w których kręcone było całe multum scen osadzonych w fikcyjnym Rohanie- od bitwy z Wargami, przez przemarsz do Helmowego Jaru i bitwę pod tą fortecą. NIeco dalej, poruszając się wzdłuż okazałej, górskiej rzeki Kawarau zobaczymy filmmowy Argonath- posągi królów były dorobione komputerowo, ale widok z potężnych klifów na filmową Anduinę jest nadzwyczaj urokliwy. Na powrocie zahaczymy o niewielkie, urokliwe Arrowtown gdzie staniemy na najlepsze nowozelandzkie burgery,a potem, najpierw kapitalnym, szutrowym singlem, a później asfaltem wrócimy do Queenstown. Dla chętnych proponujemy dodatkową atrakcję: piękny, asfaltowy podjazd na Coronet Peak (8,5 km, 9%), prosto do ośrodka narciarskiego z fantastycznym widokiem na jezioro i Queenstown.


HIghlights: Fimowy Rohan, rzeka Kawarau, Coronet Peak


 

Dzień 17: Wylot do Polski

Po śniadaniu pakowanie busa i wyjazd na lotnisko. Lot do Polski trwa podobnie, ok 35 godzin z dwoma przesiadkami. Przylot do Polski, z uwagi na zmianę czasu w odwrotnym kierunku- ok doby po wylocie z Queenstown.

​​

Poszczególne punkty programu i przebieg tras mogą się nieznacznie różnić od tego co przedstawione jest na stronie. Zależy to od ostatecznej dostępności kwater noclegowych na trasie oraz czynników naturalnych. 

Zarezerwuj swoje miejsce i jedź z nami

Radość z odkrywania i jazdy najpiękniejszymi trasami, w gronie pasjonatów kolarstwa.

Terminy:

5.03 - 22.03.2027

Cena: 

18500 zł

Cena zawiera:
 

  • Zakwaterowanie w hotelach, pensjonatach i domach wakacyjnych

  • śniadania (w niektórych lokalizacjach zawarte są w cenie noclegu, w innych miejscach przygotowujemy je samodzielnie).

  • transfery lotniskowe (ZQN- Queenstown- ZQN)

  • Opiekę dwóch przewodników-pilotów

  • Zaplanowane tras na każdy dzień (plus pliki gpx)

  • przewóz bagażu na odcinkach przejazdowych

  • przelot helikopterem nad rzeką Tasmana

  • rejs motorówką kanionem rzeki Clutha

  • rejs statkiem po Jeziorze Wakatipu

  • całodniową wycieczkę z rejsem po fiordzie Milford Sound

  • wynajem dużego vana dla grupy na cały okres trwania wyjazdu

  • skarpetki MJPro Tour

  • Ubezpieczenie KL, NNW, OC

  • Składkę na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny i TFP

  • Uśmiechnij się, nasz pilot będzie robić zdjęcia!

  • Niezapomniane przeżycia dzielone z pasjonatami kolarstwa

Cena nie zawiera: 
 

  • biletu lotniczego 

  • opłaty wjazdowej do Nowej Zelandii: należy się indywidualnie zarejestrować w nowozelandzkim systemie imigracyjnym (podobnym do ESTA w USA) i wnieść opłatę 100 NZD (ok 230 zł).

  • australijskiej wizy tranzytowej (bezpłatna, ale trzeba samodzielnie wypełnić wniosek)

 

Na czym będziesz jeździć?


Przelot z własnym rowerem. Lecąc Qatar Airways bagaż główny można bezpłatnie zamienić na rower i sprzęt sportowy, o wadze do 25 kg. Dodatkowo w ramach standardowego biletu do kabiny można zabrać dwa bagaże podręczne.​

Możliwość wynajęcia roweru gravelowego na miejscu (model, napęd oraz ostateczna cena w zależności od dostępności): ok. 2000-2500 zł

Czy ten wyjazd jest dla mnie?
 

Nasza kategoria wyjazdu: pagórkowaty/górski.

Wyjazdy stworzone z myślą o prawdziwych entuzjastach kolarstwa, którzy pragną niezapomnianych chwil na rowerze. Na uczestników czeka seria niezbyt długich (najczęściej ok 4-5 km długości) podjazdów, pagórkowate i płaskie przestrzenie na preriach i jazda w ok 75% po nawierzchniach szutrowych. Wiele odcinków przebiega przez dzikie pustkowia w otoczeniu gór i natury- sugerujemy zabranie ze sobą małego plecaka typu camelbak.


Trasy zaplanowane na każdy dzień wymagją obycia z codzienną wyamagającą jazdą. Możliwość indywidualnego “rest day” w dniach stacjonarnych. Niektóre trasy mają możliwości wydłużenia/skrócenia wedle preferencji uczestnika.
 


Sugerowane loty:

Qatar Airways:

Warszawa - Queenstown (ZQN), 3.03.2026 (kilka połączeń dziennie, 2 przesiadki)

Queenstown (ZQN) - Warszawa, 22.03.2026 (kilka połączeń dziennie, 2 przesiadki)

Wspomnienia z Nowej Zelandii

Niesamowite wspomnienia, z jednej z najlepszych rowerowych miejscówek, przejechanej w świetnym gronie

bottom of page