



PARIS-ROUBAIX
PÓŁNOCNE KLASYKI
Zobacz na żywo Piekło Północy i zmierz się z brukami najbardziej legendarnych klasyków świata!
Trzy dni w sercu północnych klasyków – bruk Flandrii, Piekło Północy i kibicowanie światowej czołówce na najbardziej legendarnych sektorach Paris–Roubaix!
W programie m.in.:
Oudenaarde, Muur de Geraardsbergen, Oude Kwaremont, Paterberg, Koppenberg, Las Arenberg, Carrefour de l’Arbre, velodrom w Roubaix
Dystans: 271 km
Przewyższenia: 2050 m
Średnio dziennie: 135,5 km
Średnio dziennie: 1025 m
Wyjazd: 5 dni / 4 noce
Przejazd busem
9 - 13.04.2026
Cowool Villeneuve-d’Ascq
Paris–Roubaix, nazywane Piekłem Północy, to jeden z najbardziej ikonicznych wyścigów w historii kolarstwa. Monument, który nie wybacza błędów, nie daje taryfy ulgowej i od ponad stu lat wystawia zawodników na próbę siły, charakteru i odporności. To także idealna okazja, aby wybrać się do Belgii i północnej Francji i na własnej skórze przekonać się, czym naprawdę są brukowane klasyki.
Przygoda
Paris–Roubaix oraz północne klasyki to kwintesencja kolarskiej historii i jedno z najbardziej surowych doświadczeń, jakie może zaoferować Europa. To właśnie tutaj, w północnej Belgii i północnej Francji, bruk, wiatr i wąskie drogi od ponad stu lat kształtują legendy tego sportu i wystawiają kolarzy na próbę charakteru.
W trakcie wyjazdu odwiedzimy Oudenaarde, serce Ronde van Vlaanderen, skąd ruszymy na trasę legendarnego wyścigu. Przejedziemy najbardziej znane hellingen Flandrii, w tym Muur de Geraardsbergen z kapliczką na szczycie – miejsce-symbol, dla Belgów mające niemal narodowe znaczenie – oraz finałowe podjazdy dawnej trasy Ronde: Oude Kwaremont, Paterberg i Koppenberg.
Drugiego dnia zmierzymy się z Piekłem Północy, pokonując trasę Paris–Roubaix. Po rozgrzewkowych kilometrach asfaltu wjedziemy do legendarnego Lasu Arenberg, gdzie rozpoczyna się prawdziwa selekcja. Przed nami ostatnie 100 kilometrów wyścigu, 19 sektorów brukowych i finał na kultowym velodromie w Roubaix.
Wyjazd zakończymy kibicowaniem na sektorze Carrefour de l’Arbre – jednym z kluczowych miejsc wyścigu, gdzie najczęściej rozgrywają się decydujące akcje. Atmosfera festynu, kibice z całego świata i bliskość peletonu sprawiają, że Paris–Roubaix to nie tylko wyścig, ale prawdziwe kolarskie święto.
Jesteśmy przekonani, że bruk północy, flamandzki klimat i emocje związane z jednym z największych wyścigów świata zostaną z Wami na długo – podobnie jak smak belgijskich frytek i kurz Piekła Północy.
Noclegi i wyżywienie
Naszą bazą będzie Villeneuve-d’Ascq, spokojna miejscowość położona na przedmieściach Roubaix, idealnie skomunikowana z trasami północnych klasyków. Lokalizacja zapewnia szybki i wygodny wyjazd na brukowane sektory Paris–Roubaix, a jednocześnie pozwala odpocząć od wyścigowego zgiełku po intensywnych dniach na rowerze i przy trasie wyścigu.
Zakwaterowani będziemy w nowoczesnym i komfortowym obiekcie Cowool Villeneuve-d’Ascq, zaprojektowanym z myślą o aktywnych podróżnikach. Hotel oferuje wygodne, funkcjonalne czteroosobowe apartamenty z kuchnią i dwoma sypialniami, przestrzenie wspólne sprzyjające regeneracji oraz bezproblemową logistykę dla grup rowerowych. To idealne miejsce, by zregenerować siły po dniu spędzonym na bruku Piekła Północy.
Śniadania są wliczone w cenę wyjazdu i serwowane na miejscu.
Wsparcie na trasie
Podczas jazdy będziesz cieszyć się pełnym wsparciem ze strony naszego profesjonalnego zespołu.
Piloci MJPro Tour to doświadczeni kolarze, których łączy pasja do jazdy na rowerze. Pomożemy zapewnić grupie bezpieczeństwo, czerpanie z radości z jazdy oraz niezapomniane wspomnienia . Cały czas do dyspozycji grupy jest bus, który w razie potrzeby może zabrać grupę bądź uczestnika do bazy, co zapewnia dodatkowy spokój i komfort.
Wszyscy uczestnicy otrzymają dostęp do plików tras, dzięki czemu każdy będzie mógł jeździć w grupie bądź we własnym tempie.
Program
Ty możesz skupić się na jeździe - my zadbamy o całą resztę.
Jeździmy w duchu social-ride, no drop (czekamy na szczytach).
Staramy dopasowywać kolejność i same trasy w miarę możliwości do panującej pogody oraz formy uczestników.
Poszczególne trasy i ich kolejność mogą być modyfikowane pod indywidualne preferencje.
W razie chęci/potrzeby rekomendujemy Rest Day, oferujemy także trasy recovery ride w większości miejsc.
Dzień 1: Wyjazd.
Zbiórka w Krakowie, Katowicach i Gliwicach w godzinach wczesnoporannych. Dojazd na miejsce w godzinach wieczornych (ok 19-20).
Dzień 2: Śladami Ronde van Vlaanderen – Oudenaarde (126 km, 1675 m)
Startujemy w Oudenaarde, mieście-symbolu flamandzkiego kolarstwa, dokładnie spod ratusza, który jest oficjalną metą Ronde van Vlaanderen. Monumentalny, późnogotycki budynek z XV wieku dominuje nad rynkiem i w dniu wyścigu staje się centrum kolarskiego świata. To tutaj gromadzą się tysiące kibiców, tutaj dekorowani są zwycięzcy i tutaj czuć historię na każdym kroku. Tuż obok znajduje się Centrum Ronde van Vlaanderen – muzeum kolarstwa, obowiązkowy punkt dla każdego fana klasyków.
Z tego miejsca ruszamy prosto na trasę Ronde. Już po pierwszych kilometrach wjeżdżamy w pagórkowaty krajobraz Ardenów Flamandzkich, a asfalt szybko zaczyna przeplatać się z brukiem. Dziś naszym celem jest przejechanie większości najbardziej ikonicznych hellingen, które przez dekady budowały legendę tego wyścigu.
Najważniejszym punktem dnia – i dla wielu Belgów najświętszym miejscem kolarstwa – jest podjazd pod Muur de Geraardsbergen. Brukowana ściana prowadząca do kapliczki na szczycie była przez lata ostatnią przeszkodą Ronde i miejscem legendarnych pojedynków. To tutaj rozgrywały się dramaty i triumfy, a najbardziej zapamiętanym w ostatnich latach był pojedynek Toma Boonena z Fabianem Cancellarą – atak Szwajcara do dziś wzbudza emocje i kontrowersje, a wielu kibiców wspomina go jako jeden z najbardziej „nieludzkich” pokazów mocy w historii. Dla Belgów Muur ma rangę niemal mityczną – bywa porównywany do Muru Berlińskiego czy Chińskiego, jako symbol i dziedzictwo narodowe.
Po Muurze trasa nie odpuszcza. Kolejne wzniesienia, wąskie drogi i techniczne zjazdy prowadzą nas przez serce Flandrii. Finał dnia zaplanowany jest niemal dokładnie tak, jak w dawnych edycjach Ronde: Oude Kwaremont i Paterberg, z drobną modyfikacją – zahaczamy jeszcze o Koppenberg, jeden z najstromszych i najbardziej brutalnych podjazdów w całym kalendarzu World Tour. Stamtąd już tylko kilka kilometrów do mety pod ratuszem w Oudenaarde, gdzie domykamy pętlę w absolutnie legendarnym stylu.
Highlights: Oudenaarde, Muur de Geraardsbergen, Koppenberg, Oude Kwaremont, Paterberg
Dzień 3: Piekło Północy – Paris–Roubaix (145 km, 19 sektorów bruku)
Drugi dzień to kwintesencja surowego kolarstwa. Paris–Roubaix, czyli „Piekło Północy”.
Pierwsze około 40 kilometrów to rozgrzewkowy przejazd po płaskich, północnofrancuskich drogach. Bruku na razie nie widać, ale napięcie rośnie – dokładnie tak samo jak u zawodowców. I nagle pojawia się on: Las Arenberg. To tutaj wjeżdżamy na trasę wyścigu i od tego momentu zaczyna się prawdziwa walka z brukiem.
Arenberg to miejsce legendarne. Prowadzi przez prostą, brukowaną aleję w środku lasu, gdzie prędkości są wysokie, a nawierzchnia bezlitosna. Mówi się, że w Arenbergu nie da się wygrać Paris–Roubaix, ale bardzo łatwo można je przegrać – kraksy, defekty i złe ustawienie potrafią przekreślić marzenia w kilka sekund.
Od tego momentu jedziemy ostatnie 100 kilometrów wyścigu, dokładnie tym samym śladem co zawodowcy. Przed nami łącznie 19 sektorów brukowych – każdy inny, każdy wymagający. Bruk jest nierówny, często zapylony lub mokry, a otwarty teren sprawia, że wiatr staje się dodatkowym przeciwnikiem.
Kulminacją dnia jest wjazd na velodrom w Roubaix.
Highlights: Arenberg, sektory Paris–Roubaix, velodrom w Roubaix
Dzień 4: Carrefour de l’Arbre – kibicowanie i kolarskie święto
Trzeci dzień ma zupełnie inny charakter. Rano krótka, regeneracyjna przejażdżka, a następnie ustawiamy się na sektorze Carrefour de l’Arbre – jednym z najważniejszych i najbardziej widowiskowych fragmentów Paris–Roubaix.
To właśnie tutaj, zaledwie kilkanaście kilometrów przed metą, najczęściej zapadają kluczowe decyzje. Ataki, selekcja, pojedynki jeden na jednego – jeśli ktoś ma wygrać wyścig, bardzo często robi to właśnie tutaj.
Carrefour w dniu wyścigu zamienia się w prawdziwy festyn. Kibice z całego świata, flagi, muzyka, jedzenie, dzwonki i atmosfera, której nie da się porównać z żadnym innym wydarzeniem kolarskim. Spędzamy tu resztę dnia, chłonąc emocje i obserwując, jak historia pisze się na naszych oczach.
Highlights: Carrefour de l’Arbre, kibicowanie na Paris–Roubaix
Dzień 5 - Powrót do Polski
Wyjazd z francji w godzinach porannych, przejazd do Krakowa. Dojazd na miejsce w godzinach wieczornych.
Zarezerwuj swoje miejsce i jedź z nami
Radość z odkrywania i jazdy najpiękniejszymi trasami, w gronie pasjonatów kolarstwa.
Terminy:
9 - 13.04.2026
Cena:
2900 zł
Cena zawiera:
-
Zakwaterowanie w Hotelu Cowool Villeneuve- d'Asq, pokoje dwuosobowe
-
śniadania
-
Przejazd na trasie Kraków- Roubaix- Kraków, wraz z transportem rowerów i bagażu
-
Opiekę przewodników-pilotów
-
pakiet żeli i batonów na trasy
-
bidon i skarpetki MJPro Tour
-
Zaplanowane tras na każdy dzień (plus pliki gpx)
-
Ubezpieczenie KL, NNW
-
Składkę na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny i TFP
-
Uśmiechnij się, nasz pilot będzie robić zdjęcia!
-
Niezapomniane przeżycia dzielone z pasjonatami kolarstwa
Cena nie zawiera:
-
przejazd antenowy Warszawa-Kraków-Warszawa (300 zł, min. 4 osoby)
-
rabat 350 zł w przypadku dojazdu własnego
Na czym będziesz jeździć?
W cenie zawarty jest transfer Twojego roweru.
Oferujemy możliwość wynajęcia roweru szosowego z wypożyczalni MJPro Tour:
-
Bianchi Sprint, rama karbonowa, napęd Shimano 105 disc (dopłata 400 zł)
Czy ten wyjazd jest dla mnie?
Nasza kategoria wyjazdu: klasyki północy/bruk.
Wyjazd przeznaczony jest dla osób, które mają już doświadczenie w regularnej jeździe szosowej i chcą zmierzyć się z wyjątkową specyfiką północnych klasyków. Trasy są w większości płaskie lub lekko pofałdowane, jednak ich trudność wynika nie z przewyższeń, a z nawierzchni brukowej, ekspozycji na wiatr oraz długich odcinków jazdy w terenie otwartym.
Podjazdy są krótkie, często strome i w wielu przypadkach brukowane (flamandzkie hellingen). Tempo jazdy jest indywidualne, a grupa czeka w ustalonych punktach – po podjazdach lub sektorach bruku.
Dzienny dystans oraz liczba sektorów brukowych sprawiają, że wyjazd jest wymagający fizycznie i technicznie, choć nie górski. Dla chętnych zazwyczaj istnieje możliwość modyfikacji tras – skrócenia lub pominięcia wybranych odcinków brukowych, w zależności od samopoczucia i preferencji uczestnika.
Wyjazd polecany osobom, które chcą doświadczyć prawdziwego klimatu klasyków i są gotowe na kolarską przygodę w surowych warunkach północy.
Miejsce startu:
Bus wyjedzie z Krakowa (możliwa dosiadka w Katowicach lub Gliwicach)
Wspomnienia z Północnych klasyków
Niesamowite wspomnienia, z jednej z najlepszych rowerowych miejscówek, przejechanej w świetnym gronie
.png)






















