top of page

NORWEGIA
BRIGHT MIDNIGHT

Pokonaj trasę największego

gravelowego wyścigu w Skandynawii!

Spektakularna eskapada po najpiękniejszych szutrach najwyższej części Gór Skandynawskich. 

W programie m.in.:

Juvashytta, Tusenmeteren, Aurstaupet, Raumabanen, Jotunheimen Nasjonalpark

Dystans: 1135 km

Przewyższenia: 19634 m

Średnio dziennie: 113,5 km

Średnio dziennie: 1963 m

12 dni / 11 nocy

Samolot

15 - 26.07.2026

Hotele, pensjonaty i domki

Bright Midnight- słynny gravelowy wyścig "ultra", który co roku przyciąga na swoją niesamowitą trasę zawodników pragnących ekstremalnych doświadczeń w otoczeniu niesamowitego piękna dzikiej Skandynawii.
 

Przygoda
 

Centralno-południowa, najwyższa część Gór Skandynawskich i jej pomniejsze pasma Hardangervidda i Jotunheimen, pokrywające "głowę" Półwyspu Skandynawskiego, znaną jako krainę lodowców, okazałych dwutysięczników i spektakularnych fiordów, to miejsce, które przytłacza ogromem i potęgą natury. Jeśli byliście z nami na naszym wyjeździe Norwegia Zachodnia/Fiordy, to wiecie o czym mowa. W tą naturę idealnie wpasowują się wąskie, nieuczęszczane i całkowicie oddalone od cywilizacji szutrowe trakty, dlatego postanowiliśmy zabrać Was na te trasy i pokazać Wam Norwegię w jeszcze bardziej dziewiczej odsłonie, niż jej asfaltowa edycja.

Nazwa wyścigu "Bright Midnight", jak sama nazwa sugeruje, oznacza jasną północ i w istocie- w okresie letnim noc jest tu wyjątkowo krótka, a ciemność, która zapada wieczorem nie jest tą ciemnością, którą znamy z naszej szerokości geograficznej. Choć nie doświadczymy tu dnia polarnego, tak jak za kołem podbiegunowym, to w lecie promienie słońca oświetlają region i tak wyjątkowo długo. 

Wyścig typu "ultra" nie jest dobrym wyborem dla wszystkich, dlatego postanowiliśmy zorganizować wyjazd jego trasą, ale w "normalnej" formule przejazdowej, od noclegu do noclegu. Tym sposobem, ze wsparciem naszego auta, przewożącego cały bagaż, będziecie mogli "na lekko" swoimi gravelami przejechać całą, oszałamiająco piękną trasę tej wyjątkowej imprezy.

Przed nami 10 dni jazdy, ponad 1000 km, prawie 20 tys. m w pionie i niekończące się, niesamowite widoki. To prawdziwe gravelowe wyzwanie i przygoda, którą zapamiętacie na długie lata!

Hotel i wyżywienie

Zakwaterowani będziemy w domkach, pensjonatach, hostelach i apartamentach, co jest typową formą noclegu w Norwegii. Wszystkie noclegi (poza jednym- Isfjorden) zarezerwowaliśmy dla Was ze śniadaniami, oprócz tego większość obiektów posiada zaplecze kuchenne dostępne dla gości, więc samodzielnie przygotowanie wieczornych posiłków nie będzie stanowić problemu.

- Malmplassen B&B (2 noce)

- Oppdal Gjestetun Hotell (1 noc)

- Traedal Hotel (1 noc)

- Korsbakken Camping (1 noc)

- Bjorliheimen Fjellhotell (1 noc)

- Nordre Repp (1 noc)

- Vassbakken Kro og Camping (1 noc)

- Kyrkjestølen B&B (1 noc)

- Sov Lodge (1 noc)

- Frich's Hotell (1 noc)

Nasz bus zabierze z Polski Wasze rowery, główny bagaż i kilka dni przed startem imprezy pojedzie na prom do Szwecji, skąd uda się dalej aż do Trondheim. Podobnie jak w przypadku Lofotów i Norwegii Zachodniej, przekazanie sprzętu możliwe będzie w trzech miastach: Krakowie, Warszawie (lub Łodzi- w zależności od większości grupy) i Gdańsku.
 

Wsparcie na trasie
 

Podczas jazdy będziesz cieszyć się pełnym wsparciem ze strony naszego profesjonalnego zespołu. 

Piloci MJPro Tour to doświadczeni kolarze, których łączy pasja do jazdy na rowerze. Pomożemy zapewnić grupie bezpieczeństwo, czerpanie z radości z jazdy oraz niezapomniane wspomnienia . Cały czas w telefonicznej dyspozycji grupy jest bus, który w razie potrzeby może zabrać grupę bądź uczestnika do bazy, co zapewnia dodatkowy spokój i komfort.

 

Wszyscy uczestnicy otrzymają dostęp do plików tras, dzięki czemu każdy będzie mógł jeździć w grupie bądź we własnym tempie.

DSC04813.jpeg

Ocena: 10/10

"Podobała mi się luźna i miła atmosfera, spontaniczność, elastyczne plany i robienie tego na co grupa ma ochotę, wspólne wieczory w salonie, trasy rowerowe, możliwość poznania innych pasjonatów kolarstwa

Uczestnik, Kwiecień 2024

Program

Ty możesz skupić się na jeździe - my zadbamy o całą resztę.

Jeździmy w duchu social-ride, no drop (czekamy na szczytach).
Staramy dopasowywać kolejność i same trasy w miarę możliwości do panującej pogody oraz formy uczestników.
Poszczególne trasy i ich kolejność mogą być modyfikowane pod indywidualne preferencje. 

W razie chęci/potrzeby rekomendujemy Rest Day, oferujemy także trasy recovery ride w większości miejsc.

Dzień 0 - Przylot do Norwegii

Przylot do Trondheim. Transfer do Tolgi na pierwszy nocleg.
 

Dzień 1 - Into the wild (147 km, 2083 m)

Pierwszy etap naszego gravelowego wyjazdu do Norwegii zaczynamy wyjazdem z Tolgi na południowy zachód, wzdłuż drogi nr 3, aby po kilkunastu kilometrach odbić wgłąb norweskiej dziczy i zatopić się w krajobrazie obszaru chronionego Knutshø. Knutshøa to rozległy, trzy-szczytowy masyw górujący nad regionem Oppdal, znany z niesamowicie bogatej szaty roślinnej, która uchodzi za najbardziej różnorodną w Europie Północnej. Tereny te to obszary licznego występowania dzikich reniferów, które dość łatwo tu wypatrzyć. Na dzisiejszej trasie nie wyszczególniamy żadnego dłuższego podjazdu- cała trasa prowadzić będzie w górę i w dół po serii krótkich hopek, a poprowadzona przez dziewicze tereny droga niemal 90% dystansu wiedzie po kapitalnym, skandynawskim szutrze! A skandynawski szuter, to szuter szybki, ubity, który w większości przypadków da się przejechać spokojnie nawet rowerem szosowym (zabieramy Was na takie odcinki nawet na szosowych wyjazdach na Lofoty czy Norwegię Zachodnią, więc przejechanie ich gravelem będzie czystą przyjemnością. PIerwszy odcinek wyjazdu jest długi, ale z uwagi na przebywanie w norweskiej dziczy, nie ma tu szans na nocleg wczesniej niż w Oppdal, do którego zmierzamy na kolejną noc po Toldze, 

Highlight dnia: Obszar chroniony Kuntshø, Oppdal, 

 

Dzień 2 - Brama do fiordów (84 km, 884m)

Po pagórkowatym pierwszym dniu, dzisiaj czeka nas jazda trasą, w trakcie której głównie będziemy wytracać wysokość, zmierzając w kierunku spektakularnego fiordu Tingvollfjorden. Etap jak na norweskie warunki dość krótki, ale dzięki niemu nabierzemy sił na kolejny, pełny dzięń w siodle. Start z Oppdal odbywa się w kierunku zachodnim i już po kilku kilometrach pagórkowatej jazdy odbijemy w lewo na szutry wiodące do rozlewiskowych terenów rzeki Linndøla i jeziorek Storvatnet, Bakvatnet i Linndalsvatna. Stąd dalej na zachód wzdłuż rzeki aż do kanionu Åmotan- królestwa trzech ogromnych wodospadów. Zatrzymamy sie tu na dłuższą chwile aby podejść pieszo do tych cudów natury. Największym, z nich jest Lindalsfallet, wodospad o wysokości 160 m, którego najwyższy swobodny spadek wody mierzy aż 110 m wysokości! Stad udajemy się dalej w dół do położonej nad samym fiordem Sunndalsory- miejscowości, od której zacznie się to co najlepsze na tym wyjeździe. Już sam wjazd do miasteczka otworzy nam oszałamiający widok na Tingvollfjorden, a potem... będzie jeszcze piękniej! 


Highlight dnia: Kanion Åmotan, wodospad Lindalsfallet, Sunndalsora
 

Dzień 3 - Kwintesencja Norwegii (157 km, 2400 m)

Dzisiejszy dzień w Waszych pamiętnikach, czy to na Stravie czy w innych miejscach, gdzie kolekcjonujecie swoje kolarskie osiągnięcia, prawdopodobnie zostanie okraszony dopiskiem: najpiękniejsza trasa jaką przejechałem. A jeśli nie "naj" to znajdzie się przynajmniej w ścisłej czołówce (bo kolejne dni na wyjeździe wyrównają te wrażenia :) ). Zaczynamy od razu na południe i od razu jednym z "tych" słynnych, norweskich szutrów. Przez najbliższe 30 kilometrów będziemy chłonąć widoki, które dzisiaj będą ucieleśnieniem tego co wyraża przymiotnik: spektakularne. Na początku lekko do góry, wzdłuż pionowych ścian i prześlicznego, polodowcowego jeziora Dalavatnet. Po chwili droga zaczyna się wspinać coraz stromiej i od tego momentu czeka nas ok 10 km podjazdu, ze śąrendnim nachyleniem ok 8% aż do rozległego, dzikiego płaskowyżu, którym, jadąc wzdłuż jeziora Langvatnet pojedziemy przez kolejne 30 km! Tego miejsca nie da się opisać słowami- to trzeba przejechać, zobaczyć i przeżyć osobiście! Przestrzeń, dzika natura, ogrom wody i potęga gór... tego się nie zapomina. Całość zwieńczymy stromym, szybkim zjazdem do kolejnego fiordu- Langfjorden, po drodze mijając kolejne niesamowite jezioro Eikesdalsvatnet. Po zjeździe na dół wracamy znów na asfalt i od teraz aż do końca dzisiejszej trasy pojedziemy już równiutkim dywanikiem, wijącym się wzdłuż Langfjorden jego południowym brzegiem. Całość, po serii kilku krótkich hopek zakończymy w malowniczym Isfjorden- bramie do królestwa trolli, do którego wjedziemy nazajutrz. Ten etap pokrywa się w całości z etapem, który przejeżdżamy na wyjeździe Norwegia Zachodnia/Fiordy.


Highlight dnia: Aurstaupet, Lanvatnet, Langfjorden

Dzień 4 - Wzdłuż zabytkowej linii kolejowej (68 km, 750 m)

Po długim, przejazdowym etapie, czas na nieco lżejszą trasę, wiodącą cały dzień lekko do góry. Z Isfjorden ruszymy droga wokół fiordu Romsdalsfjordu aż do Andalsnes- najwiekszej miejscowości turystycznej w tej części Norwegii i dość dużego, jak na tutejsze warunki geologiczne węzła kolejowego. Po krótkiej przerwie w mieście ruszymy dalej na południowy-zachód, wzdłuż jedynej linii kolejowej wchodzącej wgłąb regionu More og Romsdal- mierzącej 114 km długości linii Raumabanen. Ta niezelektryfkowana linia kolejowa, powstała w latach 20 XX wieku, uychodzi za jedną z najpiękniejszych na świecie. Cały jej przebieg poprowadzony jest wzdłuż rzeki Rauma, w otoczeniu poteżnych, norweskich szczytów, sięgającyh wysokości nawet 1800 m n.p.m. (pamiętajcie- tu niemal wszystko liczymy dosłownie od poziomu morza :) ), a sceneria ta została wykorzystana jako naturalna scenografia do wielu filmów, m.in. Harry Potter i Książe Półkrwi czy Mission Impossible 7, a także w serialu "Sukcesja". Po drodze poprowadzona jest przez kilkanaście pięknych, zabytkowych mostów zbudowanych z kamienia, a pomiędzy tym wszystkim będziemy my, jadąc cały czas lekko w górę aż do gminy Lesja. Z uwagi na fakt, że dzisiejsza trasa jest relatywnie krótka, dla chętnych możliwa jest dziś najlepsza z możliwych "dokrętka"- mityczna Droga Trolli. Po wyjechaniu z Andalsnes, minięciu rzeki, wjeżdżamy wprost do "paszczy" POTĘŻNEJ doliny w kształcie U, wyżłobionej tu przed wiekami przez czoło lodowca. gradient zacznie stopniowo rosnąć. Mijamy ostatni camping. Las robi się coraz rzadszy. Potężne skały zaczynają ukłądać się coraz bardziej pionowo, a my widzimy przed oczami ogromny wodospad i wąską nitkę niesamowitej drogi, którą zaraz zaczniemy podążać wyżej i wyżej. Od tego momentu ciężko będzie zdecydować: jechać? a może stać i robić zdjęcia i filmy? W sumie czeka nas 9,5 km podjazdu marzeń ze średnim nachyleniem ok 7%. Widok, z każdym zakrętem coraz bardziej odbiera mowę. Tu naprawdę czuć obecność trolli i innych baśniowych stworzeń zamieszkujących okoliczne wąwozy. Co więcej- nie martwcie się o pogodę. Droga robi piorunujące wrażenie zarówno w pełnym słońcu, jak i w chmurach i siąpiącym deszczu. A może nawet większe w tym drugim? :) 

Highlight dnia: Dolina rzeki Rauma, Romsdalfjord, Trollstigen

Dzień 5 - W stronę najwyższych szczytów (103 km, 2400 m)

Dzisiejszy dzień gravelowej wyprawy do Norwegii zaczniemy dalszą jazdą wzłuż kolei Raumabanen. Sama kolej dochodzi aż do miejscowości Dombås, ale my kilka kilometrów oprzed dojechaniem do niej odbijemy na południe na kolejne fantastyczne szutry. Przed nami Slådalsvegen- prześliczna, szutrowa droga o długości 32 km, która najpierw powiedzie nas do góry, dwunastokilometrowym podjazdem o nachyleniu średnim 5%, do wysokości 1152 m n.p.m. aż na rozległy, dziki płaskowyż, z którego stopniowo będziemy zjeżdżać do Vågåmo, zaliczajć 800-metrową deniwelację. Niech jednak nie uśpi to Waszej czujności- zbliżamy się wielkimi krokami do najwyższej drogi Norwegii! Zanim jednak do niej dojedziemy, czeka nas ponad 30 km pagórkowatej, malowniczej drogi wzdłuż rzeki Otta i naturalnego Jeziora Vågåvatnet, będącego jej znaczną częścią. Dzisiejszy nocleg położony jesty blisko wody w niewielkim Lom.


Higlight dnia: Raumabanen, Slådalsvegen, Otta

Dzień 6 - Najwyższa droga Norwegii (113 km, 2575 m)

Kolejna odsłona wyjazdu trasą wyścigu Bright Midnight upłynie nam pod znakiem potężnego podjazdu i największych wysokości w całym kraju. Z Lom udamy się na południowy zachód asfaltem, aby po 20 km łagodnej rozgrzewki odbić na południa na Juvasshyttę- najwyższą asfaltową drogę Norwegii. To prawdziwy potwór, którego nie powstydziłyby się najwyższe pasma „typowej” kolarskiej Europy- 13,5 km, ze średnim nachyleniem 9,5%. Ale widok, jaki towarzyszyć nam będzie podczas całej wspinaczki na 1843 m n.p.m., jest po prostu nieprawdopodobny. Niemal cały podjazd poprowadzony jest po otwartym, łysym zboczy potężnej góry, dzięki czemu nasz wzrok sięgać będzie miejsc oddalonych stąd o dziesiątki kilometrów. W dole rzeka Bovra, wokół szczyty aż po horyzont, a w najbliższym sąsiedztwie Galdhøpingen - najwyższy szczyt Norwegii, niższy od polskich Rysów o równe 30 m. Niemal cały obszar między Juvasshyttą a szczytem pokrywa potężny lodowiec, na którym znajduje się całoroczny ośrodek narciarski. Po krótkiej przerwie na czubku drogi, zjeżdżamy na dół tym samym śladem i odbijamy dalej na zachód do doliny rzeki Bora, którą, częściowo szutrem, częściowo asfaltem pojedziemy aż do kolejnego noclegu. Po drodze kilka mniejszych podjazdów i zjazdów, a wszystko w otoczeniu przepięknych dwutysięczników. Całość zakończymy prawie 20-kilometrowym zjazdem aż do poziomu 0, do krańca najdłuższego fiordu Norwegii- ciągnacęgo się przez 204 km Sognefjorden.


Highlight dnia: Juvasshytta, Galdhøpingen, Sognefjorden

Dzień 7 - Droga niekończących się zakrętów (89 km, 2780 m)

To co wczoraj było zakończeniem dnia, dziś będzie do pokonania w druga stronę- rozpoczynamy od razu do góry, a przed nami 19 km wspinaczki z powrotem na wysokość ok 1500 m n.p.m. Cały czas z widokiem na Sognefjorden i najwyższe masywy Norwegii. Po około 13 km podjazdu odbijamy z nitki z dnia poprzedniego i wjeżdżamy na jedną z najbardziej spektakularnych dróg Skandynawii. Tindevegen to droga, ktora w górnej części oscyluje między wysokościami 1000 a 1500 m n.p.m., aby na koniec, długim, niesamowitym zjazdem z powrotem do poziomu morza zakończyć swój ponad 32- kilometrowy bieg. To co dzieje się tutaj pod względem widoków jest trudne do opisania słowami. To po prostu trzeba przejechać i przeżyć własnymi zmysłami. Ale to nie koniec. Już na dole w niewielkim Ovre Ardal zaczynamy kolejną niesamowitą wspinaczkę na Tusenmetteren. Jak sama nazwa wskazuje, osiągniemy tu ponownie wysokość 1000 m n.p.m.., startując niemal z poziomu morza i dojeżdżając na górę jednym z najbardziej krętych podjazdów w Waszym kolarskim życiu. 42 serpentyny, 1000 m przewyższenia, 10 km wspinaczki i ok 10% średniego nachylenia, 70% podjazdu po starym szutrze. JEST CO JECHAĆ! Ale ta zabytkowa, wytyczona jeszcze w XIX wieku droga urzeka widokami jak z bajki, a cisza i bliskość natury, jakich tu doświadczamy jest nie do przecenienia. Czy to będzie Wasz ulubiony odcinek naszej całej grvaelowej wyprawy przez Norwegię? Bardzo możliwe. Tym bardziej, że dalsza część to istna uczta dla zmysłów- przestrzenie, przepaście, wodospady, górskie jeziorka- wszystko cały czas na wywokości około 1000 m n.p.m, na której pozostaniemy także na kolejny, najwyższy na całej trasie nocleg w Grovstolen.

Highlight dnia: Tindevegen, Tusenmetteren

Dzień 8 - Nasjonal turistveg Valdresflye (143 km, 2500m)

Po nieco krótszym, ale jakże górzystym etapie, czeka nas kolejna dłuższa trasa i niemniej górska. Na niecałych 150 km nabijemy dziś ok 2500 m w pionie, jadąc w 2/3 asfaltem, 1/3 szutrami po wschodniej stronie Parki Narodowego Jotunheimen. To będzie długi dzień na rowerze, ale przecież to Bright Midnight- dzień o tej porze roku jest tu o wiele dłuższy niż w Polsce, wiec czasu nam wystarczy :) Najtrudniejszym fragmentem dzisiejszej trasy będzie 6-kilometrowy, szutrowy podjazd na Slettefjellet na niecałe 1500 m n.p.m., gdzie nachylenie średnie wynosi okołó 10%. Pozostałe wzniesienia to liczne, krótkie podjazdy, które dzięki swojemu regularnemu rozłożeniu pozwolą na odpowiednie rozłożenie sił na cały etap. Po raz kolejny wjedziemy do królestwa dzikich reniferów, a liczba jeziorek jaką zaliczymy po drodze będzie ciężka do policzenia. Cała środkowa część poprowadzona będzie przez Valdresflye- kolejną ikoniczną norweską drogą z rodziny najbardziej widokowych dróg kraju. Całość zakończymy w Vågåmo, zataczając tym samym pełne koło wokół najwyższego masywu Norwegii i parku Jotunheimen.

Highlight dnia: Park Narodowy Jotunheimen, Slettefjellet

Dzień 9 - Powrót do królestwa reniferów (140 km, 2700m)

Ostatni z trzech królewskich etapów gravelowej Norwegii. Dystans i przewyższenie bliźniacze z dniem poprzednim, ale z tą różnicą, że dziś znakomita większość nawierzchni to szutry. Wjedziemy dziś prosto do Parku Narodowego Dovre, utworzonego tu w 2003 roku, będącego ostoją dla wielu gatunków dzikich zwierząt i unikatowych roślin Skandynawii. To miejsce gdzie występują największe w Skandynawii stada dzikich reniferów i gorąco liczymy na to, ze zobaczymy je na tle cudownych gór. Po drodze dwa większe podjazdy: Hovringen (5,5 km i 8,5%) oraz Jonnbana (8 km, 8%), którym po wyjechaniu z miejscowości Dobre wjedziemy wprost do wspomnianego Parku Narodowego. Cała droga przez park, to niekończąca się podróż przez dziewiczą tundrę, cały czas na sporej wysokości ok 1000 m n.p.m. i niemal non-stop wzdłuż brzegów meandrującej rzeczki Grimsa. To prawie 45 km czystej, gravelowej ekstazy. Dzisiejszy, ostatni tak długi dzień, zakończymy w Alvdal.

Highlight dnia: Park Narodowy Dovre, Dolina rzeki Grimsa

Dzień 10 - Epilog (80 km, 1200m)

Ostatni etap norweskiej gravelowej przygody.

Na deser przygotowaliśmy „etap przyjaźni”-w porównaniu z poprzednimi trzema dniami będzie naprawdę łatwo i dosyć szybko, tak aby zdążyć wieczorem odpocząć i spakować rowery na wyjazd ;)

Trasa poprowadzona jest już bliżej cywilizacji i dużym kołem objeżdża Tynset- największe miasteczko doliny. Dla chętnych istnieje możliwość ścięcia trasy bardziej bezpośrednio, ale my oczywiście chcemy zabrać Was na jak najbardziej uboczne drogi. Cały dojazd do mety Bright Midnight i do mety naszego wyjazdu, to interwałowa droga, w większości szutrowa, po niewielkich 2-3 km podjazdach. Wszystko zakończymy w miejscu, z którego zaczęliśmy naszą dziesięciodniową jazdę przez Norwegię, pod skoczniami narciarskimi w Toldze. 



Highlight dnia: Tynset, Tolga

Dzień 11 - Powrót

Transfer na lotnisko w Trondheim i wylot do Polski.

Bus rusza z bagażem i rowerami na prom ze Sztokholmu do Gdańska.

Zarezerwuj swoje miejsce i jedź z nami

Radość z odkrywania i jazdy najpiękniejszymi trasami, w gronie pasjonatów kolarstwa.

Terminy:

15 - 26.07.2026

Cena:

7750 zł (pierwsze trzy miejsca lub do 10.03!)

7950 zł

Cena zawiera:
 

  • Zakwaterowanie w domkach, hostelach, pensjonatach 

  • Śniadania

  • Transport rowerów i bagażu na trasie Polska- Norwegia-Polska (odbiory: Kraków, Warszawa LUB Łódź, Gdańsk)

  • Transfery lotniskowe

  • Przewóz bagażu samochodem na odcinkach przejazdowych

  • Opiekę przewodników-pilotów

  • bidon i skarpetki klubowe MJPro Tour

  • pakiet żeli i batonów na cały wyjazd

  • Zaplanowane trasy na każdy dzień (pliki gpx, opis)

  • Ubezpieczenie KL, NNW

  • Składkę na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny

  • Uśmiechnij się, nasz pilot będzie robić zdjęcia!

  • Niezapomniane przeżycia dzielone z pasjonatami kolarstwa

Na czym będziesz jeździć?


W cenie zawarty jest transfer Twojego roweru.

Czy ten wyjazd jest dla mnie?
 

Nasza kategoria wyjazdu: górski. Przeznaczony dla osób, które czerpią radość z trudnych i wymagających tras.

Większość etapów poprowadzona jest po pagórkowatym i średnio-górskim terenie z podjazdami o długości do 3-4 km. Kilka etapów wjeżdża na największe podjazdy Norwegii o długości powyżej 15 km. Na całej trasie znajduje się kilka technicznych zjazdów. Odcinki szutrowe stanowią ok 70% dystansu.

Możliwość indywidualnego “rest day” w dowolnych dniach. Zazwyczaj możliwość modyfikacji trasy - wydłużenia/skrócenia wedle preferencji uczestnika


Rekomendowane loty:

Norwegian, Kraków - Trondheim: 15:15 – 19:55
Norwegian, Trondheim - Kraków: 6:55 – 09:20

Norwegian, Gdańsk - Trondheim: 13:05 – 17:15

Wizzair, Trondheim - Gdańsk: 8:55 – 10:50

Dodatkowo dostępne są loty przesiadkowe z Warszawy: SAS, Wizzair, Norwegian.

Wszystkie zestawienia najłatwiej sprawdzić na wyszukiwarce kayak.pl

Organizujemy jeden wspólny transfer dla wszystkich lotów.

Wspomnienia z Norwegii

Niesamowite wspomnienia, z jednej z najlepszych rowerowych miejscówek, przejechanej w świetnym gronie

bottom of page